niedziela, 25 stycznia 2015

ŚWIAT JEST MAŁY








Dziś gratka dla spragnionych podróży! Konkurs 6 Friends Theory organizowany przez Mercure, w którym do wygrania jest podróż dookoła świata, zakończona dotarciem do Aborygena!

Pewnie każdy z Was powiedział przy jakiejś okazji "jaki ten świat jest mały!" Nam zdarza się to niezwykle często. Ostatnio, będąc za oceanem, natknęliśmy się na znajomego, którego nie widzieliśmy przez ponad 10 lat! Dosłownie wpadliśmy na siebie na ulicy, a uśmiech nie schodził nam z twarzy do wieczora. To dopiero spotkanie po latach! Zaledwie kilka dni temu, w Australii, na jednej z ulic Melbourne spotkaliśmy przypadkiem czytelników naszego bloga (przy okazji - pozdrawiamy!) Wciąż nie możemy się nadziwić, że trafiliśmy na siebie tysiące kilometrów od Europy. Inne ciekawe zdarzenie miało miejsce w Tajlandii. Jechaliśmy taksówką razem z nieznajomą dziewczyną, która tak jak my spieszyła się na lotnisko i po wymianie kilku zdań, okazało się że mamy wspólną znajomą w Szwecji! Po takich przygodach, śmiało możemy stwierdzić, że świat jest mały.

Jeśli chcecie przekonać się na własnej skórze czy świat jest mały i czy teoria 6 stopni separacji jest prawdziwa, koniecznie weźcie udział w konkursie (szczegóły tutaj)!

środa, 21 stycznia 2015

MIEJSKO















To jest ostatnia porcja zdjęć z Melbourne. Nie mamy zamiaru poprzestać na mieście, następny post będzie już na łonie natury, czyli taka Australia jaką wszyscy znamy z filmów i reklam. No i będzie pierwszy kangur :)

poniedziałek, 19 stycznia 2015

NAD OCEANEM PRZED BURZĄ


















Początkowo nic nie wskazywało na to, że za chwilę rozszaleje się burza. Dosłownie kilka minut po tym jak robiliśmy te zdjęcia, zobaczyliśmy błyskawice z każdej możliwej strony. Natychmiast spadł ulewny gorący deszcz i do samochodu dobiegliśmy już cali mokrzy. Wokoło nie było dosłownie nikogo, tylko dwa zaciekawione kangury zerkały nas nas zza krzaków. I wtedy na dobre poczuliśmy, że jesteśmy w Australii :)

czwartek, 15 stycznia 2015

ST KILDA MELBOURNE























Pierwsze dni w Melbourne spędziliśmy w dzielnicy St Kilda, którą wybraliśmy nieprzypadkowo. Skusiły nas tutejsze plaże, palmy i duży lunapark. Zresztą, któż nie chciałby poczuć klimatu jednej z najsłynniejszych dzielnic Melbourne!