środa, 8 sierpnia 2018

PIKNIK









Sezon piknikowy w pełni! Codziennie słońce, ciepły powiew wiatru, szum spokojnych fal. A deszcz? Nie pamiętam już kiedy ostatnio wyciągnęłam z szafy parasol, pewnie kilka tygodni temu kiedy nastąpiło chwilowe, dwudniowe załamanie pogody. Tymczasem od trzech miesięcy pogoda dopisuje jak nigdy. To jest naprawdę wyjątkowe lato nad morzem, dlatego korzystamy ile się da!
P.S. Kilka naszych zdjęć i przepisy na nietypowe piknikowe przysmaki znajdziecie w aktualnym Magazynie USTA :)

środa, 11 lipca 2018

TO MOGĄ BYĆ WAKACJE TWOJEGO ŻYCIA

Czy wiecie, że w ciągu trzech ostatnich lat aż 20% Polaków zdecydowało się na swoje pierwsze zagraniczne wakacje? Coraz częściej podróżujemy po świecie i coraz większe oczekiwania mamy względem swoich podróży. Pinterest czy Instagram zwiększają nasze oczekiwania po stokroć. Hamak na dzikiej plaży w Meksyku, ukryty wodospad w południowoamerykańskim buszu czy wyludnione wąskie uliczki włoskiego miasteczka, to doskonale znane nam wszystkim obrazki ze zdjęć. Większość z nas tak właśnie oczami wyobraźni widzi swoje własne wakacje. Nie widzimy tam tłumu turystów kłębiących się pod wieżą Eiffla w Paryżu i nie widzimy kolumny autokarów zasłaniających nam widok na piękne góry. Widzimy spokojne wakacje, wspaniale lokalne jedzenie, cudowne widoki o zachodzie słońca. Jednym słowem miejsca spokojne, ukryte, najlepiej znane tylko miejscowym.


Być na drugim końcu świata i czuć się jak u siebie to naprawdę wspaniałe uczucie. Doświadczyliśmy tego wielokrotnie. A odkąd zaczęliśmy korzystać z noclegów na Airbnb - mamy ułatwione zadanie. I nie, nie jest to reklama ani post sponsorowany. To zmieniło nasze życie, po prostu. Będąc w Nowym Jorku mogliśmy poczuć się jak nowojorczycy - nocować w lofcie na Brooklynie, rano zejść w na kawę do lokalnej kawiarni, później zjeść bajgle na rogu, szwendać się cały dzień po najróżniejszych zakamarkach Nowego Jorku, a wieczorem podziwiać TAKI widok na Manhattan z dachu „naszego” budynku. Tego nie zaznacie z żadnym biurem podróży. Takich miłych krótszych i dłuższych wyjazdów przeżyliśmy juz sporo (tu, tu i tu znajdziecie więcej zdjęć). Zajrzyjcie tez do wpisów z Tokio, Nowej Zelandii, Australii czy Paryża - w tych miejscach tez udało nam się znaleźć prawdziwe lokalne perełki do wynajęcia, które stały się nie tylko przytulną bazą wypadową, ale same w sobie uatrakcyjniły nasz wyjazd.


Jeśli jeszcze nie korzystaliście z Airbnb - zróbcie to bez wahania! Lepszych noclegów i wakacji trudno szukać gdziekolwiek indziej.
TUTAJ możecie odebrać bon o wartości 100 zł - na swój pierwszy nocleg z Airbnb.


A teraz pora na coś jeszcze ciekawszego. Fajne noclegi polecaliśmy juz wielokrotnie. Tymczasem, oprócz noclegów, na Airbnb znajdziecie dodatkowe atrakcje! Jakie? Ano przeróżne - na przykład bilety na koncert jazzowy w Paryżu, trening Kunk Fu w Pekinie, wyprawę do winiarni w Toskanii, warsztaty kulinarne w Bangkoku, sesję zdjęciową w Atenach, naukę japońskiej kaligrafii w Tokio, lekcję jogi w nowojorskim Central Parku, rafting na Bali, naukę wyrabiania pizzy w Neapolu, lekcje surfingu w Lisbonie, safari po wydmach w Dubaju,... Setki, a być może i tysiące różnych lokalnych atrakcji proponowanych i organizowanych przez samych lokalesów :)


Wszelkie wakacyjne wyjazdy zyskały nowy wymiar. Korzystajcie!

środa, 6 czerwca 2018

MAKE-UP NO MAKE-UP


Make-up no make-up to mój ulubiony rodzaj makijażu. Pasuje zawsze i do wszystkiego. Niby jest, ale jakby go nie było. Zajmuje bardzo mało czasu, a przy odpowiednich kosmetykach efekt jest olśniewający! Oto moja lista ulubionych produktów do tego makijażu:
1. SKIN79 Snail Nutrition BB Cream - krem BB, którego używam niezmiennie od 2 lat (wspominałam już o nim tutaj)
2. Shade+Light Contour Palette od Kat Von D - sprawdza się nawet dołączony do zestawu pędzel, szczególnie w podróży
3. Couture Palette YSL - idealny, brązowo-złoty zestaw cieni do powiek
4. Nars Blush w kolorze Orgasm - kultowy odcień różu do policzków
5. Fresh glow Highlighter No 02 - piękny, delikatny rozświetlacz




środa, 2 maja 2018

HELLO MALTA!































Pozdrowienia z Malty!
Spędziliśmy tu tylko 3 dni, ale to wystarczyło, żeby naładować baterie na kilka następnych tygodni.  Malta to idealne miejsce, aby w krótkim czasie poczuć się jak na wakacjach :)

poniedziałek, 9 kwietnia 2018

LUBIE TO / PERŁY




Tak, lubię perły! Te delikatne, w bardzo minimalistycznym wydaniu. Oczywiście sztuczne. O nie, nie sznury pereł, nie swetry z perłami ani nie buty ozdobione perłowymi kuleczkami. Tylko biżuterię z perłami w prostej w formie, skromną, ale jednocześnie widoczną i rozświetlającą cały strój. 
Skusiłam się ostatnio na kolczyki z &Other Stories (niestety są juz niedostępne). W oko wpadły mi też kolczyki Aurelie Bidermann, ten naszyjnik oraz te kolczyki
Niektórzy twierdzą, że perły przynoszą pecha, ale ja nie jestem przesądna. Martwię się tylko, czy moja perłowa miłość nie oznacza, że powoli staję się babcią ;)

środa, 21 marca 2018

MOJE KAPELUSZE

Doskonale wiecie jak lubię kapelusze. Chodzę w nich prawie non stop, latem, wiosną i jesienią. Na pewno pamiętacie te zdjęcia: Tokio, Australia, Szwecja, Tajlandia. Jak widać - bez kapelusza ani rusz :)
Przez te wszystkie lata na blogu w komentarzach pojawiały się wciąż podobne pytania: skąd masz kapelusz? Gdzie kupiłaś kapelusz? Fajny kapelusz, gdzie można taki kupić? Na pytania oczywiście odpowiadałam, ale nigdy nie mogłam Wam w 100% polecić konkretnej firmy. Lubiłam swoje kapelusze, ale każdy z nich miał jakieś niedociągnięcia - a to odcień nie taki, a to rondo krzywe, albo prująca się lamówka. Nie ma w tym nic zaskakującego, skoro większość z nich, nawet tych markowych, niestety była made in China :( Jeśli chodzi o sam kształt to też nigdy nie udało mi się trafić na idealny. Kiedy główka była ładnie uformowana, to rondo za małe, a kiedy rondo dobre, to kapelusz za niski... Dlatego kilka miesięcy temu wpadł mi do głowy pomysł, aby zamówić sobie taki kapelusz "na miarę", czyli swój idealny egzemplarz. Na szczęście w Polsce zawód modystki jeszcze nie wyginął, a nawet funkcjonuje kilka większych zakładów rękodzielniczych, które produkują kapelusze. Po niemal trzech miesiącach, dziesiątkach rozmów telefonicznych i kilku podróżach po całej Polsce, wreszcie zrealizowałam swój pomysł. A rezultat? Przerósł moje najśmielsze oczekiwania! Ta jakość, wykończenie i oczywiście mój  i d e a l n y  kształt - wszystko to otrzymałam w jednym kapeluszu! Nie trzeba było długo czekać, aż w mojej głowie powstał kolejny model :) Z realizacją poszło już nieco sprawniej - nie minęły dwa kolejne miesiące kiedy drugi egzemplarz trafił w moje ręce, a właściwie na moją głowę ;) I wtedy Michał podsunął pomysł - a może stworzysz własną kolekcję? I tak się zaczęło....

Dlatego dziś, z wielką przyjemnością zapraszam Was do naszego sklepu Seaside Tones.
To jeszcze nie kolekcja, ale pierwsze zaprojektowane przeze mnie kapelusze są już dostępne :) 



czwartek, 1 marca 2018

BRON / BROEN, CZYLI MOST NAD SUNDEM

Most nad Sundem - Bron po szwedzku, a po duńsku Broen. Dlaczego ten serial jest taki świetny? Trudno wymienić tylko jeden powód. Bo jest wyjątkowo „nieamerykański” jak na kryminał, bo akcja dzieje się w Skandynawii, bo główna bohaterka Saga Noren jest dość nietypowa - jest policjantką, prawdopodobnie z Zespołem Aspergera, jej zachowania smucą, bawią i wzbudzają podziw jednocześnie. Po prostu: musicie to obejrzeć! Tym bardziej, że właśnie rozpoczął się czwarty sezon :)

Oto tytułowy most - łączący Malmo z Kopenhagą:
Kilka dni temu mieliśmy okazję polecieć do Szwecji, całkowicie biznesowo, zupełnie bez związku z filmem. Ale będąc w Malmo nie mogliśmy się oprzeć pokusie, żeby nie zajrzeć w kilka miejsc, które wiążą się z tym serialem :)  I tak: pojechaliśmy nad wodę, by spojrzeć na most z perspektywy Sagi i rzecz jasna z lotu ptaka (nowy dron spisał się na medal!) 
Gdybyście mieli ochotę zobaczyć most z bliska to punkt widokowy znajduje się na końcu ulicy Utsiktsvagen w Malmo.




Zajrzeliśmy też na komisariat, w którym Saga pracuje - w rzeczywistości jest to budynek ze szkołą jogi. Ulica: Barkgatan.

Powyżej: centrum Malmo. Ale gdybyście chcieli zobaczyć dom, w którym mieszka główna bohaterka, to udajcie się na ulicę: Ankargatan 9.

Przystanek na kawę w Solde Kaffe. Nie ma nic wspólnego z filmem ;)


I ostatnia informacja: w Muzeum przy Malmöhusvägen 7A, na wystawie poświęconej serialowi zobaczycie m.in. fantastyczne retro Porsche, którym na co dzień jeździ Saga oraz sporo innych gadżetów z filmu "Most nad Sundem".

wtorek, 16 stycznia 2018

NOWE VLOGI








Zapraszam na nasz kanał na YouTube :) Nadrabiamy zaległości. Ostatnio pojawiło się kilka nowych (starych) vlogów z Nowej Zelandii - obejrzyjcie ten, ten i koniecznie jeszcze ten.