środa, 10 lipca 2013

SZLAKIEM ROMEA I JULII

 






















 






Przez ostatnie pięć dni pracowaliśmy naprawdę intensywnie. Dużo się przemieszczaliśmy, podróżowaliśmy chyba każdym możliwym środkiem lokomocji - samolotem, promem, pociągiem, metrem, autobusem, a na końcu przesiedliśmy się do wynajętego samochodu. Nie wspominając o tym ile kilometrów zrobiliśmy na piechotę. Ale było warto, dzięki temu udało nam się zwiedzić spory kawałek Włoch, zrobić ciekawe zdjęcia klientom, a przy okazji i sobie. Do tego doliczamy świetną włoską kuchnię, doskonałą kawę, super towarzystwo i wychodzi że jesteśmy na wielkim plusie :) La vita è bella!

Następny przystanek - Bawaria.