czwartek, 6 marca 2014

LATAWIEC


















Postanowiliśmy zrobić latawiec. I udało się! Wyszedł nawet taki trochę eko-latawiec, bo użyliśmy tylko tego co akurat mieliśmy pod ręką w domu - za materiał posłużył papier do pieczenia, stelaż to zdrewniała łodyga trawy, a kokardki - kawałek filcu. Jakimś cudem latawiec okazał się super wytrzymały, wiatr go nie rozerwał. A najważniejsze, że nasz synek miał dobrą zabawę w domu, a nad morzem wręcz piszczał z zachwytu, że TO LATA!

28 komentarzy:

  1. super pomysł i jak widać świetna zabawa :)

    OdpowiedzUsuń
  2. W tle nuci mi dziś Low Roar: Just a habit i Wy mi tutaj, i cały ten obrazek.
    Najpiękniej.

    Dobrze, że jesteście.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie dość, że z taty dobry fotograf to na dodatek całkiem niezły konstruktor ;) To się chwali! :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Aż normalnie przypomniały mi się te chwile z dzieciństwa gdy też takie latawce robiłam. Super!

    OdpowiedzUsuń
  5. Pięknie Wam wyszedł :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Super:) akurat zaczyna się sezon na takie wyprawy:) a jeszcze jak mieszkacie nad morzem to macie idealne warunki:) ja czekam, aż mój F. zacznie sam chodzić i biegać z latawcem w ręku:)

    OdpowiedzUsuń
  7. a ja nie mogę namówić mojej córki na zrobienie takie "prawdziwego" waśnie latawca .... heh

    OdpowiedzUsuń
  8. Państwa Synek minki stroi po prostu przesłodkie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Piekne zdjecia i swietny pomysl na spedzenia dnia !

    OdpowiedzUsuń
  10. Swietny pomysl i pochwaly za zrecznosc taty!

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetny pomysl z latawcem. A dziecko przeszczęśliwe :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Piękno w swej prostocie. Uwielbiam to!

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie ma dnia bym nie wchodzila na waszą strone od niedawna was tak sobie tutaj śledzę i nacieszam oko waszymy pomysłami dnia codziennego. Tak to miłe- tak sobie na Was popatrzeć...i do tego uświadomić się w tym że choć świat tak nas pcha i gna w przód potrafimy nacieszyć się Sobą i zwolnić. Zawsze poprawicie mi humor bo patrząc na wasze szczęście widze moją rodzine...nie jesteśmy z takim szczęściem sami;) i to jest piękne

    OdpowiedzUsuń
  14. Piszecie takie mile rzeczy, ze az nas zawstydzacie... :)
    Dziekujemy, Kochani!!!

    OdpowiedzUsuń
  15. cudowny, przepiękny jak wszystko u Was! :*

    OdpowiedzUsuń
  16. a jak Wasz Synek pieknie trzyma ołówek - to niezwykle u takiego malucha !!!!

    OdpowiedzUsuń
  17. Super, że wykonaliście latawiec sami. To dobra lekcja dla synka, że można coś zrobić samemu, a nie koniecznie kupować w sklepach i jest równie dobre, bo przecież lata :) Robicie piękne zdjęcia i tworzycie wspaniałą rodzinę! :) Jesteście dla mnie inspiracją ! Wyczytałam, że oboje jesteście ekonomistami, nurtuje mnie pytanie czy zanim zaczęliście robić zdjęcia, czy pracowaliście w zawodzie? Czy może od razu po studiach stwierdziliście, że będziecie się zajmować fotografią zawodowo? Skończyliście jakieś kursy fotografii? :) Jeśli są co zbyt osobiste to przepraszam :) Pozdrawiam Was serdecznie z Sopotu Górnego :) D.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy nie pracowalismy w zawodzie. A jesli chodzi o fotografie, to jestesmy samoukami :)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  18. Widać, że dobra zabawa dla małych i dużych ;) i Pan Tata jaki uśmiechnięty ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. tata chyba te miał niezłą frajdę :-) mina mówi sama za siebie.... :-)

    OdpowiedzUsuń
  20. Aż się nie mogę doczekać kiedy mój Syn skończy rok-półtora, zacznie łapać kontakt i będziemy mogli zacząć razem robić te wszystkie rzeczy które ojciec z synem po prostu muszą razem zrobić.
    Fajny post.
    P.S. wybieramy się pod koniec maja do Trójmiasta. Możecie polecić jakieś fajne miejsca (deptaki, knajpki, parki, miejsca które warto odwiedzić będąc w Trójmieście). Najlepiej miejsca dostępne dla wózka.
    Z góry dziękuję

    OdpowiedzUsuń
  21. Latawiec to jedno z moich najpiękniejszych wspomnień z dzieciństwa...czego i synkowi życzę :)

    OdpowiedzUsuń
  22. nie no, po prostu rewelacja, super się ogląda wasz latawcowy reportaż / Renata

    OdpowiedzUsuń
  23. a i powiedzcie mi, gdzie mogę kupić taki zegar, który wisi u Was na ścianie? / Renata

    OdpowiedzUsuń
  24. Jak byłam mała też robiłam sama latawce, uwielbiałam je ozdabiać a później patrzeć jak się wznoszą :)

    OdpowiedzUsuń