czwartek, 4 grudnia 2014

NEW YORK CITY

Co za widok! W lofcie, który wynajęliśmy na Brooklynie, był taras na dachu, z którego codziennie zachwycaliśmy się taką panoramą miasta :)

Wczoraj robiłam porządki na dysku i przygotowywałam miejsce dla kolejnych zdjęć - w planach mamy wkrótce następną daleką podróż :) Z zaskoczeniem odkryłam, że na blogu nie pojawiło się jeszcze wiele zdjęć z Nowego Jorku... I wiem dlaczego tak się stało. Po powrocie z NYC, już dwa dni później, byliśmy w Londynie, a następnie w Berlinie, po czym polecieliśmy do Szwajcarii i zahaczyliśmy o Bawarię. Tak zaczął się nasz letni sezon, pracy było sporo, ale też wiele podróży, głównie zawodowych. W całym tym zamieszaniu, zdjęcia z Nowego Jorku zeszły na drugi plan... Wielka szkoda, bo naprawdę spędziliśmy ten czas bardzo aktywnie i ciekawie.

To, że pokonaliśmy niezliczoną ilość kilometrów pieszo po Brooklynie, a później po Manhattanie, to wiadomo.

Na szczęście nie przydarzyło nam się nic złego i nie trzeba było wzywać NYPD ;)

Jeden z wielu naszych pikników w Central Parku :)



 Coś na ząb i kawa, to pikniku podstawa ;)


Zdjęcie zrobione przez przypadkowego przechodnia. Nie musiał nas długo namawiać :)



Jeden cały dzień spędziliśmy w dzielnicy, do której mamy szczególny sentyment - Meatpacking District.

Na wyjazdach często podejmujemy się jakiegoś nowego wyzwania fotograficznego. Tym razem challenge był taki - zamknięte restauracje, bary, knajpki. Wyszło z tego sporo zdjęć :)



Oczywiście nie będę Was zanudzać, jest ich naprawdę duuużo.


Byliśmy też na pchlim targu.

Kilka perełek można było znaleźć.


Greenwich Village. Ciastko. Kawa. Relaks.

Najpiękniejsza meksykańska knajpa jaką w życiu widziałam!





Fajne w NYC jest to, że na każdym rogu jest plac zabaw, z ławkami i stołami wokół, a niedaleko kawiarnia, gdzie rodzic może się zaopatrzyć w co nieco i w takiej przyjemnej piknikowej atmosferze pobyć z dzieckiem na huśtawkach.



W Nowym Jorku obchodziliśmy urodziny Michała. Gdzie? Chyba w niebie, bo mają tu najlepsze ciastka i babeczki pod słońcem, niebo w gębie gwarantowane! Little Cupcake Bakeshop - to jest to miejsce.



Ilości zjedzonych smakołyków i wypitych kaw, nie sposób zliczyć.


Spędzić tu miesiąc i przywieźć cudowne wspomnienia - bezcenne.

Lody....

...i ten dach z którego widać cały Manhattan...

Kawa, bagietka, wieczór na tarasie. Tak chcemy zapamiętać ten wyjazd :)