poniedziałek, 1 grudnia 2014

CZYTAJCIE



Za oknem temperatury doszły już do -10 stopni C, a czas spędzany w domu wydłużył się o kilka godzin dziennie. Czytanie to jedna z lepszych opcji na zimowe popołudnia. W tym roku pochłania nas jednak przede wszystkim literatura dziecięca. Nie może być inaczej, skoro całe dnie, od rana do wieczora, spędzamy z naszym maluchem, a on wręcz uwielbia bajki i wierszyki. Większość zna już na pamięć, co wcale nie przeszkadza mu w przeżywaniu ich na nowo za każdym razem :)
Czas spędzony sam na sam z książką i kubkiem gorącej herbaty, chyba muszę odłożyć na przyszły rok, kiedy dziecko pójdzie do przedszkola...
A Wy jakie macie pomysły na mroźne dni? Czytacie? Jakie książki możecie polecić?

50 komentarzy:

  1. U mnie była to jedna książka, biografia Ozziego Osbourne, teraz zamówiłam drugą i czekam aż mi ja tato przywiezie (mieszkam w DE i skorzystałam z taniej przesyłki). Zamówiłam biografię Walta Disney'a.
    A co kilka dni przeglądamy z córką książeczki dziecięce, głównie Różnimisie i Robimisie. Mając dziecko ciężko znaleźć czas na czytanie książek, sama dobrze o tym wiesz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. za to jak dziecko idzie do przedszkola to można odzyskać trochę więcej czasu dla siebie i swoich zainteresowań ;)

      Usuń
    2. Uwielbiam Chwina i jego Gdańsk jak żywy w każdej powieści. Huelle również zasługuje na polecenie. A dla dzieci Kasdepke.

      Usuń
  2. Wooooow! Nie mówcie że aż tyyyle książek przywieźliście z NY do Polski :0 Ładny nadbagaż! :p

    OdpowiedzUsuń
  3. Dzieci jeszcze nie mam a na czytanie wykorzystuję każdą wolną chwilę. Namiętnie je czytam no i "niestety" kupuję :) Do pracy dojeżdżam pociągiem więc książka, do lekarza - książka. tak szczerze to zawsze mam książkę w torebce. Gorąco polecam Pratchetta, jego angielskie poczucie humoru rozbraja,a synkowi przypadną do gustu okładki:)
    Obecnie pochłaniam "Jamie Oliver. Człowiek. Jedzenie. Rewolucja", książka naprawdę godna polecenia. Ale ostatnio najbardziej utkwiły mi w głowie trzy tytuły:
    DOŻYWOCIE Marta Kisiel
    NOMEN OMEN Marta Kisiel
    NIGDZIEBĄDŹ Neil Gaiman.
    Gorąco polecam :)
    P.S. Super blog, dziękuje za inspiracje, zawsze czekam na nowe wpisy z niecierpliwością.

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeśli lubisz książki o dzieciach-nie dla dzieci, to polecam Lucynę Legut i "PIotrek zgubił dziadka oko, a Jasiek chce dożyć spokojnej starości":) Uśmiech podczas czytania gwarantowany!A ja jesień spędzam z Kunderą. Aniu, a czy znasz książki Małgorzaty Musiedowicz? mi towarzyszą od dzieciństwa-gorąco polecam. Świetne na oderwanie się od rzeczywistości i zanurzenie sie w historii rodziny, gdzie miłość jest na pierwszym miejscu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, Jeżycjada i Nieznośna lekkość bytu to doskonałe pozycje na jesień!

      Usuń
  5. karolina nowak1 grudnia 2014 11:39

    No ja za wiele czasu nie mam żeby coś poczytać (buuuuuu) a jeśli nawet takie chwile się zdarzają to pochłaniam książki z wydawnictwa albatros. Nie wszystko jest tam ambitne ale ja czytam dla rozrywki także mi pasuje. Nasz Franek uwielbia ostatnio książeczki z serii czytam sobie oznaczone poziomem 1 lub 2 oczywiście na pierwszym miejscu jest Psotny Franek potem Marta i ufoludek, Robot Robert. Pozdrawiamy

    OdpowiedzUsuń
  6. Są takie książki, które może czytać i mama, i dziecko :) Na przykład Pożyczalscy - teraz w wydaniu Dwóch Sióstr jest jeszcze ciekawsze (. Polecam i zapraszam - http://www.ksiazeczkowo.pl/2014/11/ksiazka-o-zapachu-poziomek-pozyczalscy.html

    OdpowiedzUsuń
  7. Harper Lee - "Zabić drozda" :)
    Niesamowita :)

    OdpowiedzUsuń
  8. U mnie przez cały rok królował Charles Bukowski. Podobnie jak u Twojego syna zupełnie nie przeszkadzało mi czytanie Jego książek po kilka razy, a moją ulubioną jest "Z szynką raz". Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na razie przeczytałam tylko KOBIETY, warte przeczytania.

      Usuń
    2. Polecam "Z szynką raz" - piękna i wzruszająca podróż do dzieciństwa i okresu dojrzewania Bukowskiego (Chinaskiego).

      Usuń
  9. U nas też głównie książeczki dla dzieci. Na moje niestety nie ma czasu :-( W ciągu dnia nie ma szans, a wieczorami, kiedy dziecko idzie spać, a ja ogarnę nasz domowy plac zabaw, to jestem już taka zmęczona, że najwyżej kilka stron i oczy same się zamykają. No ale książki cały czas kupuję i czekają na swój czas :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Umiejętność słuchania a później także samodzielnego czytania to chyba najwspanialszy dar jaki rodzic może przekazać dziecku - popieram zatem i przyklaskuję! :) Mam nadzieję że mój synek także pokocha książki - chociaż śpi jeszcze w moim brzuchu to my już kompletujemy mu małą biblioteczkę:)
    Z książek dla dzieci polecam całą serię "ulicy Czereśniowej". Są to książki bez tekstu, więc wspaniale poruszają wyobraźnię dziecka i angażują rodzica w czynne 'czytanie' - rodzic musi opowiadać dziecku co dzieje się na obrazkach - a dzieje się sporo! :) Cudny sposób na wzmocnienie relacji. Szczerze polecam także książki Alison McGhee, np. "Making a Friend". Jej opowieści kształtują wrażliwość i pozwalają dorosłym spojrzeć na świat dziecka z trochę innej perspektywy. Treść wzruszająca a ilustracje magicznie słodkie.
    A dla dorosłych - "Gdzieś na Południu Toskanii" Diany Armstrong. Idealna na te zimowe chłody i ciemnice - do przeczytania jednym tchem. Uwaga - wzbudza ogromną ochotę na podróż i smaczne jedzenie:)

    OdpowiedzUsuń
  11. książki!! ♥
    uwielbiam, kocham, pochłaniam
    niestety, ostatnio przez pracę nie mam na nie czasu...
    mając 19 lat mam przeczytanych na swoim koncie ok. 1500 pozycji i jestem z tego baaaardzo dumna!

    ostatnio odkurzyłam półkę z książkami które należały do babci mojego chłopaka :) ich zapach jest bezcenny!
    zatrzymałam się na książce Marii Rodziewiczówny "Joan. VIII 1-12"

    Pozdrawiam cieplutko z zimnej Łodzi :))

    OdpowiedzUsuń
  12. Na zimowe wieczory polecam klasykę - "Na wschód od Edenu" Steinbecka, tak pięknie napisana, że jeszcze piękniej się czyta. Ostatnio za namową mamy i siostry przeczytałam "Znachora" Tadeusza Dołęgi i również z czystym sumieniem polecam, na końcu powieści można nawet uronić łzę ze wzruszenia, a o to coraz ciężej w dzisiejszej literaturze....

    Pozdrawiam!

    http://herbatawkubku.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Bromba i psychologia ;) opisane "po dziecinnemu", czym są emocje, życie itd :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja literatura dziecięca ;) haha! Od dwóch lat... Kiedyś... kiedy to było? W każdym razie kiedyś czytałam książki wszystkie Kena Wilbera i inne dotyczące rozwoju świadomości. Teraz udaję że czytam "Myślenie lateralne, idee na przekór schematom". Udaję bo dosłownie stoję w miejscu prawie... A Ty Aniu jakie książki lubisz? :) pozdrawiam Aśka

    OdpowiedzUsuń
  15. Właśnie skończyłam pisać post o książkach (własciwie książeczkach) klikiem opublikowałam i korzystając z chwili postanowiłam popodglądać blogi i widze, że Wy też czytacie :) Fajnie! :) Czekam na moment kiedy trochę wyjdę z literatury dziecięcej w kierunku dorosło-literatury. Moja książkowa lista must read robi się już nieznośnie długa. Pozdrawiam i jak zwykle podziwiam kadr :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Przeglądam wasze zdjęcia i ciągle popadam w zachwyt.Są one przepiękne ! ; ) Zdradzicie nam może jakim aparatem je wykonujecie ? sama teraz myślę nad kupnem tylko nie mam pojęcia jaki aparat w miarę przyzwoitej cenie jest godny polecenia, bo obecnie na rynku jest ich tyle że człowiek może zgłupieć

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieki :) Uzywamy aparatow Canon 5DII

      Usuń
  17. Książki uwielbiam i do Was zaglądać również :) Wczoraj pisałam post o książkach, z tym że dla dzieci, zapraszam w moje skromne progi :) Ja teraz czytam "Sztukę podróżowania" Alain de Botton'a.

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie wyobrażam sobie życia bez książek i na szczęście nie muszę. Jako dziecko rodzice mi je czytali, a teraz ja mogłabym je kupować i zapełnić nimi półki do samego sufitu. Ostatnio dobrze czytało mi się biografię dwóch silnych i niesamowicie pracowitych kobiet - Marii Skłodowskiej-Curie i Heleny Rubinstein, z których każda miała ogromny wpływ na naszą przyszłość - polecam gorąco!
    W tym tygodniu też mam szansę zagłębić się w lekturę na dłużej, bo siedzę w domu z zapaleniem krtani:(
    Trzymajcie się zdrowo, pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  19. Oprócz gotowania, w zimie zabieram się również za czytanie:) Polecam wszystkie reportaże Hugo Badera, gość jest niesamowity.
    Ostatnio wpadła mi w ręce kulinarno-reportażowa książka JEROZOLIMA. Bankowo Ci sie spodoba, polecam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hugo Bader - ja nie polecam. Poza tym że jest strasznie arogancki i nic sobie nie robi z tego, że dokonuje plagiatów to jeszcze wymyśla swoje 'niesamowite przygody'. Wielkie rozczarowanie :(.

      Za to polecam Mariusza Wilka - jego książki to nie tylko reportaż ale przede wszystkim pewna filozofia, zaduma nad przyrodą i przestrzenią. Cudownie się czyta!

      Usuń
  20. Ja bardzo często czytam swoim dzieciom i są z tego zadowolone. Co ciekawe czasem uda się poczytać książkę, która mnie interesuje, a dzieci nie narzekają :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Zależy co lubisz czytać. Ja jestem fanką głównie fantastyki. Anne Bishop, Anne Rice, Abigail A. Gibbs, J.R.R. Tolkien, G.R.R. Martin i wiele wiele innych mogę polecić. :D

    OdpowiedzUsuń
  22. czytamy, czytamy, czytamy! I u nas literatura dziecięca stanowi 90% całości :) Bardzo lubimy książki dla dzieci ze Skandynawii: przygody MamyMu,wierszyki o Trusi i Cynamonie, seria o Bincie, Lalo i Babo są godne polecenia :)

    OdpowiedzUsuń
  23. W tym roku zachwycił mnie Terzani - "Koniec jest moim początkiem" i "Powiedział mi wróżbita". Lubię książki podróżnicze. Nigdy nie fascynował mnie Daleki Wschód, ale po przeczytaniu tych książek, chcę więcej. Autor przemyca w nich poza tym różne mądrości.

    OdpowiedzUsuń
  24. Dzieki wielkie za wszystkie podpowiedzi :)

    OdpowiedzUsuń
  25. ja od pewnego czasu zaniedbuję czytanie, jakoś się nie składa, brak czasu itd. ale chyba właśnie teraz już pogoda trochę bardziej zacznie sprzyjać to mam nadzieję, że nadrobię wszelkie zaległości :) serdecznie pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Synkowi polecam "Cyrk' M. Byliniaka, to książka w której ilustracjami są klasyczne cyrkowe plakaty polskich twórców, rewelacja! A rodzicom - "Nie oświadczam się", wstrząsający reportaż sprzed lat. A tego stosiku Wam zazdroszczę:) pozdrawiam, mw

    OdpowiedzUsuń
  27. ,,Klapsa czy konferencja?" to wyjątkowa, oryginalna i zabawna książka kucharska , napisana przez cztery przyjaciółki

    OdpowiedzUsuń
  28. Tajny referat
    Tom Rob Smith

    OdpowiedzUsuń
  29. A skąd macie tę piękną sofę? pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  30. matko jak tu u Was cudownie! Bede częstym gościem :) u mnie książki tez narazie u dziecka. Moje poszły na bok :( ulubiona stieg larsson , Saga millennium polecam, jak lubisz kryminał :) wciąga i czyta sie jednym tchem :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  31. Dużo książek :) Ja w chłodne dni wolę coś bardziej pikantnego jak np Seksturysta Adama Amblera czy też popularne 50 twarzy Greya

    OdpowiedzUsuń
  32. Kupilem zonie ostatnio na prezent Dziennik o-błędnik - przeczytala w ciagu jednego wieczoru, wiec chyba dobra:>

    OdpowiedzUsuń
  33. w dzieciństwie przeczytałam opowiadanie "Książka o zapachu poziomek" - było to w jakiejś książce do j.polskiego. Kto to pamięta? Nie znam autora. Jak dotrzeć?

    OdpowiedzUsuń
  34. to poprosze o taki post o ksiązkach dla dzieci! :):):) pzdr

    OdpowiedzUsuń