wtorek, 19 stycznia 2016

OMOTESANDO KOFFEE






















Omotesando Koffee to najbardziej tajemnicza kawiarnia w jakiej kiedykolwiek byliśmy. Jednocześnie dość znana i często odwiedzana przez miejscowych. Kawiarnia znajduje się na granicy dzielnic Harajuku i Omotesando, a trafić tam graniczy z cudem. Idąc dzielnicą mieszkalną, wśród domków jednorodzinnych, nic nie wskazuje na to, że gdziekolwiek tu można kupić kawę. Po wpisaniu adresu w GPS, stojąc pod samym wejściem, nadal trudno uwierzyć, że cokolwiek znajduje się w środku tego mikroskopijnego ogródka. Nie ma szyldu, znaku, ani numeru domu. A jednak "wszyscy" wiedzą, że coś znajduje się za tajemniczymi drzwiami. Zaryzykowaliśmy i weszliśmy. Udało się! Za drewnianą ladą, na werandzie, barista parzył kawę :)
Kawiarnia rodem z dowcipów o hipsterach z "2 Broke Girls" ;)

32 komentarze:

  1. Kawa, kawa, kawa... uwielbiam i właśnie popijam :)
    znalazłam idealny moment na te cudowne zdjęcia.
    pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  2. Feel inspired!;)

    OdpowiedzUsuń
  3. jak pięknie! jestem przekonana że czułabym się tam jak w domu albo i lepiej! :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Te brązowe kostki wyglądają apetycznie :) Czyżby ciasteczka?

    OdpowiedzUsuń
  5. Julek już tylko na nóżkach zwiedzał Tokio, czy wózek jeszcze ze sobą zabraliście? to jest nasz dylemat na dalsze podróże-brać jeszcze wózek czy już nie ;). klimatyczne zdjęcia, bardzo lubię do Was zaglądać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wozek okazal sie zbawienny! Juz z domu wyjezdzalismy z masa bambetli - wszystko na "w razie czego", a jak wracalismy to wozek byl jeszcze bardziej obladowany (zakupami ktore robilismy po drodze). Chociaz pierwotna funkcja wozka - wozenie dziecka tez nie do przecenienia :) Tak wiec BRAC :)

      Usuń
  6. Jest klimat. I świetne zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń
  7. Aniu, czy zdjęcia robiłaś nikkorem 50 mm 1.4? Bardzo ładne :)
    pozdrawiam
    Ania M.

    OdpowiedzUsuń
  8. Tokio jest ekstra! Muszę chyba ogarnąć trochę swoje życie i wrócić do podróży. Pomyśleć, że kiedyś marzyłam o życiu w ciągłym biegu. Teraz oddałabym wszystko za jeden dzień w rytmie slow z moimi mężczyznami… ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tez tesknie za chocby 1-2 dniami slow :/

      Usuń
  9. a ja mam pytanie z inne beczki, czy był kiedyś wpis o Twoich pięknych lokach na blogu? Jak je robisz?:) bo są cudne;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje :)
      Robie je prostownica, niczym lokowka :)

      Usuń
  10. Rzeczywiscie kawiarnia bardzo hipsterska:) Ale Tokyo wydaje sie byc wyjatkowym miejscem.

    OdpowiedzUsuń
  11. W dobie jakiejś plagi ludzi źle tolerujących laktozę czy gluten itp. zawsze jestem zadziwiona jak Wy się uchowaliście przed takimi problemami, pijąc namiętnie kawę late, jedząc te różności w miejscach które odwiedzacie... Jesteście farciarzami chyba Ania ;) pozdrawiam Aśka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdjecia na blogu to glownie zdjecia z podrozy, kiedy pozwalamy sobie zawsze na kilka grzechow jesli chodzi jedzenie ;) W domu na co dzien twardo trzymamy sie swoich zasad. Nutritarianizm - to chyba najblizsze okreslenie tego jak sie odzywiamy dzien w dzien, poza wakacjami :)
      Pozdrawiam!

      Usuń
    2. Pocieszyłaś mnie Ania :) pozdrawiam.

      Usuń
  12. Nutritarianizm, aż sobie wygooglować musiałam ;)
    Jak zawsze piękne wspomnienia, aż żal ściska, no wiesz co ;)
    Buziaki cudaki i udanego weekendu! Z przytupem! :)

    OdpowiedzUsuń
  13. No fajnie tam noooo. Pojechałabym

    OdpowiedzUsuń
  14. Niestety już jej ponoć nie ma ..

    OdpowiedzUsuń