piątek, 15 stycznia 2016

OMOTESANDO






























Wspomnień z Tokio ciąg dalszy. Uzbierało nam się przez ostatni rok tyle zdjęć, że nie zdążyliśmy pokazać Wam nawet połowy!  Planujemy cały styczeń na blogu poświęcić niepublikowanym do tej pory materiałom. A w nowym roku czeka nas wiele innych ciekawych przeżyć, z których na pewno cząstka trafi na bloga w postaci zdjęć i filmów :*

22 komentarze:

  1. Bardzo mnie cieszy perspektywa oglądania Waszych nieopublikowanych dotąd zdjęć! Can't wait! ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Przeuroczy ten pan z rowerem, ktory uśmiechnął się do zdjęcia :)
    I te automaty z napojami, miło wspominam testowanie różnych dziwactw :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wpis i zdjęcia genialne – jak zwykle z resztą. ;) Marzy mi się jednak post o tym, jak przerabiacie swoje fotografie (chodzi głównie o kolory). Chyba od zawsze podoba mi się taki efekt, jednak nie mogę dojść do tego, jak go uzyskać. Czy jest szansa na to, że taki wpis powstanie? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Być może ;) Ale póki co tą wiedzą dzielimy sie na warsztatach ;)

      Usuń
  4. Stęskniłam :(

    OdpowiedzUsuń
  5. Im więcej zdjęć tym moje oczy szczęśliwsze ;)...czekam na jeszcze...:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Przeglądając zdjęcia z lata można nawet nie odczuć tej zimy za oknem;) Super pomysł, dlatego już czekam na więcej foto-wspomnień!!!

    Pozdrawiam serdecznie - Ola
    (www.slowodoslowa.com)

    OdpowiedzUsuń
  7. Co dobrego mają w tych automatach? Soki?
    Ania M.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Soki, kawe, herbaty, wode - czego dusza zapragnie :)

      Usuń
  8. Zawsze gdy wchodzę na Waszą stronę uśmiecham się. Świetny post :)

    OdpowiedzUsuń
  9. niesamowite zdjęcia, miejsca, ludzie… aż chciałoby się tam kiedyś wybrać.
    bardzo się cieszę, że będziecie publikować cały styczeń. Czekam na kolejne posty!
    pozdrowienia :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Witam,ogladając Wasze zdjęcia ciśnie mi się na usta pytanie-jak można być tak utalentowanym;-)?Ja również lubię hobbistycznie robić zdjęcia,ale zawsze wychodzą bardzo amatorsko.Nie ubolewam nad tym,każdy ma inny talent.Wam gratuluję pasji i nietuzinkowego stylu życia.Czy synek jest również z Wami w obecnej podróży?Pozdrawiam serdecznie.Wierna czytelniczka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieki za mile slowa :)
      Tak, bylismy w Tokio z dzieckiem.

      Usuń
  11. Ach Tokyo, my love!
    Lubie japonski styl zycia (miedzy innymi pracowitosc, skromnosc, respekt). Choc jedna cecha charakteru Japonczykow, ktora nazwalabym
    skrytscia/tajnoscia, wzbudza we mnie brak zaufania do nich. Nigdy nie wiem co mysla, gdyz tego nie mowia. No i ciezko jest zrozumiec ich angielski.
    Najlepszy jest Wasz film z Tokyo, pod kazdym wzgledem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie, jesli chodzi o angielski czasem trzeba bylo sie dobrze wsluchac zeby cos zrozumiec ;)

      Usuń