piątek, 22 stycznia 2016

PRIVATE LAGOON








Mieć do dyspozycji prywatną lagunę to jest coś! Tak właśnie czuliśmy się na Tasmanii, poznając plaże jej wschodniego wybrzeża. Często trafialiśmy w miejsca, gdzie nie było żywej duszy. Magiczne, rajskie plaże, nietknięte przez człowieka. Żadnych zabudowań, parasoli czy znaków. Bez "wejścia na plażę". Za to z białym drobnym jak mąka piaskiem, lazurową wodą i delikatną mgłą w tle. Zdecydowanie to jedno z takich przeżyć, które pozostają w pamięci na całe życie :)

19 komentarzy:

  1. O rany, jak cudownie byłoby się tam teraz znaleźć. Cisza, spokój i tylko szum oceanu:)
    Ania M.

    OdpowiedzUsuń
  2. Pierwsze zdjęcie cudowne! Taka plaża to marzenie. Cisza, spokój i RODZINA :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz racje, w pojedynke to nie byloby to samo :)

      Usuń
  3. Poza zachwycaniem się i zazdroszczeniem, nieustannie zadaję sobie te pytania patrząc na Wasze relacje z podróży- 1) jak Julek je znosi (jet lagi, inne jedzenie itp)? Czy Julek chodzi do przedszkola, a jeśli tak to jak znosi przerwy na Wasze eskapady? Mam syna w podobnym wieku i nurtuje mnie to w kontekście ewentualnej dłuższej podróży z nim. Pozdrowienia z Gdańska

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Julek znosi wszystko tak samo jak my - jet lag musi odespać, a z jedzeniem nie ma problemu, nie nalezy do niejadkow, wręcz przeciwnie ;) Przedszkole, takie na co dzien, dopiero przed nami, na razie chodzi do "przed-przedszkola" dwa razy w tygodniu. Mam nadzieje, ze jak pojdzie do przedszkola (w lutym) to spodoba mu sie na tyle, ze po podrozy znow bedzie tam chetnie chodzil :) Oby!
      Pozdrawiam!

      Usuń
  4. Jak długo byliście w Australii?

    OdpowiedzUsuń
  5. Najlepszy patent na życie jaki kiedykolwiek widziałem! Szacun.

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam Australie, bylam tam kilkakrotnie u rodziny meza, a w tym roku sie tam przenosimy z USA:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na stale? To wspaniale! Zabierzcie nas ze soba :)

      Usuń
  7. Fantastyczna plaża!
    PS. A krabów nie było?

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękne miejsce i cudowne te Wasze zdjęcia z podróży :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękne zdjęcia, zdradź proszę gdzie kupiłaś swój sweter. Jest świetny :)

    OdpowiedzUsuń