wtorek, 16 lutego 2016

HEALTHY HOMEMADE BREAD

Domowy chleb - prosty, zdrowy i pyszny. I choć nie jest w naszej codziennej diecie podstawowym składnikiem, to jednak zależy mi żeby był wartościowym dodatkiem. Dzięki temu, że jest to chleb żytni na zakwasie, korzystnie wpływa na rozwój bakterii probiotycznych, co w znacznym stopniu przyczynia się do wzmacniania naszej odporności. I chyba nie muszę dodawać, że zapach i smak takiego pieczywa, bije na głowę jakiekolwiek sklepowe wypieki :)

Przygotowanie chleba na zakwasie jest bardzo łatwe. Należy jednak uzbroić się w cierpliwość, bo wykonanie pierwszego zakwasu trwa 5 dni. Kiedy zakwas już jest gotowy, trzeba zrobić zaczyn (dodatkowy 1 dzień) i szóstego dnia można już piec i delektować się własnym chlebem na zakwasie!
Kolejne wypieki, kiedy posiadamy zakwas, nie wymagają już tak długiego czekania.

PRZEPIS NA CHLEB ŻYTNI NA ZAKWASIE
SKŁADNIKI
1/2 kg mąki żytniej razowej (typ 2000)
1/4 kg mąki żytniej (typ 720)
woda
sól (2 łyżeczki)

JAK ZROBIĆ
Proponuję zacząć rano lub wieczorem, najlepiej wybrać konkretną godzinę, o której przez 5 dni będziemy mieszać i dokarmiać zakwas. Ja zazwyczaj wybieram godzinę 8 rano i odpowiednio 8 wieczorem. Rano o 8 dokarmiam zakwas (dodaję mąki razowej i wody), a o 8 wieczorem tylko mieszam. 
Do przygotowania zakwasu potrzebna jest na początek 1 szklanka mąki żytniej razowej i około 3/4 szklanki wody przegotowanej, ale wystudzonej (woda powinna być letnia - ok.38 stopni, nie więcej). Rano o 8 zaczynam: mieszam mąkę z wodą, tak, żeby wyszło ciasto o konsystencji nieco bardziej gęstego niż naleśnikowe. Przykrywam szczelnie grubszą serwetką i odstawiam w ciepłe miejsce (np. pod kaloryfer). Wieczorem o godzinie 8 mieszam całość. Rano następnego dnia dosypuję ok.1/4 szklanki mąki razowej i dolewam trochę letniej przegotowanej wody. Mieszam. Odstawiam w ciepłe miejsce. Wieczorem o godzinie 8 mieszam całość. Drugiego lub trzeciego dnia powinny pojawić się bąbelki w środku i na powierzchni zakwasu, to znaczy że zaczął już "pracować".
W sumie przez 5 dni robię ciągle to samo - rano dosypuję mąki razowej, dolewam wody i mieszam. A wieczorem tylko mieszam.
Po pełnych 5 dniach, wieczorem, odkładam połowę zakwasu do słoika i wstawiam do lodówki - posłuży do kolejnych wypieków. A drugą połowę solidnie "dokarmiam" tj. dodaję całą szklankę mąki razowej i dolewam wody - tak powstaje zaczyn. Następnego dnia z samego rana robię chleb - dodaję do zaczynu 1 pełną szklankę mąki żytniej typ 720, sól (2 płaskie łyżeczki) i dolewam około 1/2 szklanki wody. Można dodać więcej mąki i wody, wówczas chleb będzie większy. Wkładam masę do foremki i odstawiam w ciepłe miejsce na około 4 godziny do wyrośnięcia. Potem wstawiam do piekarnika i piekę w 180-190 stopniach przez około 50 minut.

Smacznego!












63 komentarze:

  1. Ależ smacznie :) Aneczko zdradź mi prosze tajemnice, jak przekonałas Julka do jajka na miekko. Mój Szymon tylko kręci noskiem. Pozdrawiam Dorota

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zeby Julek zjadl z ochota jajko, musza byc spelnione dwa warunki:
      - jajko musi byc na miekko (to swietnie, bo tylko takie zawiera cenna lizyne, witaminy i wiele innych wartosci)
      - skonsumowaniu podlega tylko zoltko
      Sprobuj wiec dac Szymonowi tylko miekkie zoltko, moze mu zasmakuje :)
      A tak uogolniajac, na pewno duzy wplyw na apetyt i gusta smakowe ma codzienna dieta, jesli nie ma w niej bialego cukru i jest malo jakichkolwiek potraw na slodko, to zmysly zaczynaja o wiele lepiej odbierac wszystkie inne smaki. Wiem jednak, ze to moze byc trudne do zrealizowania jesli np.dziecko chodzi do przedszkola.
      Pozdrawiam :*

      Usuń
    2. Oj tak Aniu, zgadzam się z Tobą w 100%. Staram się, zeby Szymek jadł zdrowo i smacznie :) Dziękuję za podpowiedź, spróbuje z miękkim żółtkiem. Buziaki dla Was. Pozdrawiam

      Usuń
    3. Z przedszkolem roznie bywa. U synka jest mega zdrowe menu,ale nie mam przekonania,czy poza zupami moje dziecko cos wiecej je ;). Staram sie go zachecac do zdrowych rzeczy w domu (sama od prawie 20 lat nie jem miesa),cukru nie je lub bardzo malo,ale chetny do testowania roznorodnych potraw zbyt nie jest. Teraz jestesmy w Azji i najchetniej je sam ryz. Tak sobie mysle,ze dzieci po prostu tak maja i im beda starsze tym wiecej z jedzenia beda czerpac. Choc Moj wiecej testowal i jadl jak mial dwa lata a nie cztery jak teraz :). Nieustannie wspieram w nim dobre nawyki zywieniowe i coz... z cierpliwoscia czekam na efekty :).Pozdrawiam Was dziewczyny, M.

      Usuń
  2. To teraz product placement ;) Skąd macie takie proste, białe talerze?

    Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jamie Oliver :) Kupilam je w tkmaxx.

      Usuń
  3. Zachęciłaś mnie, akurat mam w domu paczkę mąki żytniej razowej i zastanawiałam się co z nią zrobić ;)
    Powiedz jeszcze co to za pastę wcina Julek, szukam alternatyw dla sera i szynki na kanapce, moi bardzo kanapkowi są i kromka chleba musi być, pytanie tylko co na nią położyć...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na chlebie ma awokado, ale to sa tylko nasze proby przekonania go do tych owocow, od czasu do czasu skusi sie na gryza lub dwa. Do jajka najbardziej lubi chleb z maslem i mysle ze to calkiem dobrze, bo maslo ma mnostwo wartosci.
      Do kanapek polecam Ci paste z czarnej fasoli. Miksuje ugotowana fasole, dodaje troche soli, papryki slodkiej i przecieru pomidorowego. Nie wyglada zbyt apetycznie, jest ciemna, ale bardzo smaczna :)
      Pozdrawiam :*

      Usuń
    2. A jakiego masła Pani używa?

      Usuń
    3. Teraz mam Ekologiczne Maslo Ekstra z Jasienicy i Bio Maslo Ekstra :)

      Usuń
  4. My tez pieczemy wg takiego przeposu dodatkowo dodajemy jeszcze czarnuszke o
    i smarujemy olejem lnianym po wierzchu pachnie oblednie a czarnuszka dodaje smaku pysznego :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. stawiam da guacamole :)

      Usuń
  5. Jesteś piękna! Uwielbiam Wasze zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wspaniały domowy chleb i cudna sceneria:-) Wyobrażam sobie jak musi pachnieć i smakować z awokado! Wypróbuję z pewnością, bo mimo, iż mammamija to nie typowo kulinarny blog, wszystkie Wasze przepisy wychodzą mi super i należą do absolutnie ulubionych; wczoraj np. batoniki musli. Dziękuję za kolejne inspiracje:-)
    Pozdrawiam serdecznie w południa PL,
    Marta:-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wszystko wygląda obłędnie!!!! A na sam widok takiego chleba cieknie ślinka :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Skąd kubek który trzymasz w dłoni na ostatnim zdjęciu? Jest przepiękny!

    OdpowiedzUsuń
  9. Czy zamiast tej drugiej mąki można np jaglaną czy owsianą?

    OdpowiedzUsuń
  10. Aniu, wyglądasz tak niesamowicie szczupło! Czy mogłabyś zdradzić, czy coś ćwiczysz, czy to raczej efekty zdrowego stylu życia?
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie cwicze i jest mi troche wstyd z tego powodu :(
      Na co dzien odzywiam sie bardzo zdrowo, a ostatnio to juz nawet ksiazkowo zdrowo :)
      Pozdrawiam!

      Usuń
    2. Ania a jak to jest książkowo? ;) Napisz coś wiecej. Pozdrawiam

      Usuń
    3. Ksiazkowe odzywianie ma dla mnie ksztalt piramidy Dr Fuhrmana :)

      Usuń
    4. Aniu a zdradzisz więcej? Jakie produkty są teraz Twoimi ulubionymi :)

      Usuń
    5. Trudno wszystko wymienic, ale ostatnio najczesciej powtarzaja sie u mnie takie produkty jak awokado, kielki, fasolka, kalarepa, kapusta, orzechy, rozne nasiona, ryz brazowy okragly, banany, jablka, a na sniadanie jajka ;) To tyle co na szybko przyszlo mi do glowy :)

      Usuń
  11. Piękny macie ten stół. Marzy mi się taki...zamawiany u stolarza, czy gdzieś kupiony?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zamawiany u stolarza, ale nie spodobal sie nam i troche go zmienilismy - zdarlismy lakier i farbe, wyszczotkowalismy drewno i "pomalowalismy" octem jablkowym :)

      Usuń
    2. Aniu, a jaki masz patent na zabezpieczenie stołu przed chlonieciem wilgoci? Np rozlana herbata, woda, cokolwiek? No i jak go czyścisz?

      Usuń
  12. Odpowiedzi
    1. Prezenty z Tokyo :) Choc przyznam, ze uzywam tylko jako ciekawe deco.

      Usuń
  13. Brzmi bajecznie prosto i pysznie - rety, muszę to wypróbować!

    Z podanych przez Ciebie proporcji, w jakiej mniej-więcej foremce pieczesz chleb? I jeszcze jedno - mieszasz masę na chleb ręcznie czy mechanicznie? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mieszam recznie, lyzka drewniana. Foremka dosc mala, ok 35 cm dlugosci, w zaleznosci od ilosci ciasta, chleb wychodzi po prostu wyzszy lub nizszy :)

      Usuń
    2. Dziękuję bardzo! Ja mam jeszcze mniejsze foremki, więc pewnie najlepiej będzie, jeśli podzielę ciasto na dwie części :)

      Usuń
  14. Jak dokarmiasz pozostaly zakwas aby sie nie popsul? Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzymam w lodowce i jak pieke nastepny chleb, to wyjmuje, dokarmiam w temp.pokojowej, i czesc znow chowam do lodowki a z reszty robie chleb :)

      Usuń
    2. Znalazłam w necie taki opis, może się komuś przyda:

      Z aktywnego zakwasu odkładamy 3 łyżki do nowego, szklanego naczynia. Trzymamy go w lodówce.

      Jeśli planujemy wypiek to wystarczy wieczorem dokarmić go mąką i letnią wodą (np. 100 g mąki żytniej i 100 ml wody). Dokarmiony zakwas nie trzymamy w lodówce, a w ciepłym miejscu jak przy początkowych krokach. Następnego dnia jest gotowy do użycia.

      Lepiej dokarmiać zakwas rzadziej, a większą ilością mąki niż często, lecz skromnie. Dlatego zakwas w lodówce może spokojnie czekać wiele dni, aż ponownie go solidnie nakarmimy.

      Usuń
  15. ja byłam cwana, pierwszy zakwas dostałam od kolegi z pracy , teraz zawsze mam słoiczek w zamrażarce, ale zdjęcia .... mmmmmmm

    OdpowiedzUsuń
  16. Czy byłaby szansa na post dotyczący diety i wspomagania odporności?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Postaram sie cos na ten temat dodac, chodzi mi to po glowie, ale tez mysle o takim przykladowym dziennym menu co jakis czas - taki jakby foodbook :)

      Usuń
    2. ooo jestem bardzo na tak i już czekam :) Dorota

      Usuń
    3. Taaak! Prosimy o food-book i look-book i porady jak wieść tak wspaniale, piękne życie ;)

      Usuń
  17. Raz próbowałam upiec chleb (miałam przepis bez zakwasu) ale po nieudanej próbie się poddałam. Może z tym przepisem wyjdzie. Popieram pomysł o dziennym menu! :)

    OdpowiedzUsuń
  18. skąd koszula Aniu? piękny kolor :-)

    OdpowiedzUsuń
  19. A gotujecie takie normalne, klasyczne obiady? Czy każdy z Was je coś innego?

    OdpowiedzUsuń
  20. Wpadłam tu dosłownie na chwilkę ale widzę, że będę musiała powrócić na dłużej bo ominęło mnie sporo pięknych zdjęć z poprzednich postów. :)

    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ale tu ładnie u Ciebie, a jaka piękna rodzinka!
    Trafiłam tu dzięki wpisowi o Gdyni (http://www.mammamija.pl/2015/06/usmiechnij-sie-jestes-w-gdyni.html), bo dzisiaj sama pisałam o swoim mieście i szukałam innych mieszkańców :D

    Będę zaglądać! Zdjęcia cudowne!

    Pozdrawiam,
    Monika

    OdpowiedzUsuń
  22. pytanie techniczne;) ile gram zakwasu do kazdego nastepnego wypieku? pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy tego nie wazylam, ale to sa jakies trzy solidne lyzki :)

      Usuń
  23. Zawsze z zachwytem spoglądam na dzieci które wcinają wszystko jak leci. Moja córka tez tak jadła ...do czasu pójścia do przedszkola... o rany co się potem porobiło z jej dietą .... i niestety mimo, że my jemy w domu wszystko i bardzo różnorodnie - ona stała się okropnym niejadkiem do dziś ...a ma już 12 lat ..... i mimo różnych "podchodów" nic się nie zmienia ... SMACZNEGO !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tez czasem z przerazeniem patrze na to co daja dzieciom w przedszkolach...

      Usuń
  24. Cudowny ten chleb na zdjęciach, po raz kolejny pokusiłam się o zrobienie zakwasu-tym razem z tego przepisu. Poprzednie były ok na raz a potem nie pracowały. Zakwas książkowy, chleb wyrośnięty, włożony do piekarnika i bardzo oczekiwany. Stoi już drugą godzinę w piekarniku i ze środka wciąż wyciągam oblepiony patyczek więc jest surowy:/ Nie wiem o co chodzi :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie wkladam patyczka do chleba w trakcie pieczenia, po prostu nie pozniej niz po godzinie wyciagam i koniec. Studze przez ok. 3 godziny i dopiero kroje. Chleb w srodku jest wilgotny (to jedna z zalet chleba na zakwasie) i pewnie dlatego wkladajac patyczek w trakcie pieczenia zawsze bedzie wychodzil oblepiony (zreszta noz przy krojeniu czasem tez lekko sie lepi).

      Usuń
    2. No niestety nie udało się:/ Chleb pozostał taki wysoki jak urósł przed pieczeniem, skórka super chrupiąca a pod nią pusta przestrzeń i na dole mokra ciapa:/ A zakwas był taki cudowny. No nic mam drugą część w lodówce. Rozumiem, że trzeba wyciągnać,doprowadzić do temp pokojowej,dokarmić szklanką mąki razowej i wodą, na drugi dzień szklanka mąki żytniej,sól i woda?

      Usuń
  25. W piekarniku ustawić na termoobieg czy z grzaniem od dołu?
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń