wtorek, 5 lipca 2016

BACKSTAGE / CZERWIEC

Czerwiec rozpoczęliśmy podróżą do Toskanii :)

Tuż po przyjeździe zostaliśmy zaopatrzeni w imprezowe gadżety.

Impreza trwała trzy dni!

Nie rozstawaliśmy się z aparatami...

...ani z tą uroczą parą :)

Trzeciego dnia wszyscy wyruszyliśmy nad morze, żeby ochłonąć po szaleństwach :)

Jedliśmy, piliśmy...

...i vlogowaliśmy.

A w drodze powrotnej zdążyliśmy obrobić część materiału.

Po powrocie do Polski, zastaliśmy u rodziców w ogrodzie niezliczoną ilość czereśni. Stąd ciasto ;)

A kiedy wróciliśmy do Trójmiasta, zajrzeliśmy na plażę (jakby nam było mało ;)

Odebraliśmy też kolejną dostawę sukienek. Po krótkiej przerwie znów są dostępne tutaj.

Na tarasie urządziliśmy plan zdjęciowy.

Odwiedziliśmy żyrafy w oliwskim zoo.

I wyruszyliśmy na południe Polski.

W pewnym momencie nawałnica postanowiła utrudnić wszystkim życie :(

Ale na szczęście dobre humory dopisały, a noc zakończyła się takimi spektakularnymi fajerwerkami :)

49 komentarzy:

  1. Ach! U nas Toskania już za tydzień <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Kurcza, ale cudnie to wszystko wyszło. Zdjęcia MEGA !!!
    Uwielbiam oglądać Wasze kadry!

    OdpowiedzUsuń
  3. Krasiczyn,pięknie! :) zazdroszczę czerwcowych aktywności ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie moge sie doczekać vloga !

    OdpowiedzUsuń
  5. Zdjęcia jak zwykle powalające, jak zwykle czuje niedosyt... jak zwykle tuż po odwiedzinach na mammamija kieruję się na wasz blog ze ślubnymi zdjęciami i od lutego nie pojawiają się nowe wpisy... czy zawiesiliście działalność tamtej strony? Mam nadzieję, ze odpowiedź będzie przecząca i pojawią się niebawem nowe wpisy... Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wkrotce pojawia sie nowe wpisy :)

      Usuń
    2. Luuubię to! :)

      Usuń
  6. ja bardzo przepraszam ale biała bluzeczka, spódnica i czarne balerinki - klasa <3 czy mogę wiedzieć gdzie kupione? w szczególności buty?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Buty Vagabond, a sukienka Zara :)

      Usuń
    2. dziękuję :)

      Usuń
  7. Czy na ostatnich zdjęciach jest zamek w Krasiczynie? :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ania, gdzie zakupiliście te lampki ze zdjęcia z balkonu? To co udało mi się znaleźć w sieci ma dużo większy rozstaw lampek niż te z Waszej fotografii, a takie gęściejsze fajniejsze;)
    Pozdrawiam, Asia

    OdpowiedzUsuń
  9. Przepiękne zdjęcia!
    Sama robię zdjęcia, i powiem nieskromnie, że to się wie i widzi, gdy ktoś zajmuje się fotografią z pasji, a nie po prostu "cyka" fotki bo "taka praca".

    Jeśli kiedykolwiek wezmę ślub, to wiem, kogo zatrudnię na fotografa:>

    OdpowiedzUsuń
  10. Miesiąc pełen atrakcji, pracy i przyjemności. Pięknie!

    OdpowiedzUsuń
  11. Wow, ale pracowity miesiąc mieliście! Zdjęcie nr 1 zapiera dech w piersiach, mam nadzieję że kadry we vlogu będą równie powalacące :) Pozdrawiam i czekam z niecierpliwością na relację z Toskanii.

    OdpowiedzUsuń
  12. Przepięknie :>
    Jak zwykle...

    OdpowiedzUsuń
  13. Ania zrobisz jakiś post w jaki sposób wybierasz ubrania do kupienia, żeby nie mieć ich zbyt dużo i kupione z sensem? W jaki sposób kontrolujesz ich ilość w szafie - robisz czystkę co roku czy jak? I jak kupować by zawsze mieć się w co ubrać? I jak się ni kusić na rzeczy zbędne - ja widzę że czasem kupuję bo materiał mnie zachwyci czy kolor a potem leży albo mam kilka podobnych bez sensu np koszulek. Wydaje mi się że sobie dobrze z tym radzisz, a może się mylę? ;) Pozdrawiam Aśka ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieki, ze masz o mnie takie dobre zdanie ;)
      Ale troche masz racji, lepej juz sobie radze z doborem ubran, jako baze stawiam na moje ulubione kolory - bialy, czarny, szary. Ten ruch zdecydowanie ulatwil mi zycie :)

      Usuń
  14. Zdjęcie deszczu mega cudowne, niesamowite :):):) a Toskania od dawna mi się marzy i tak zastanawiam się czy piękniej tam wiosną czy jesienią...
    Ania M.

    OdpowiedzUsuń
  15. Zdjecia piekne jak zawsze, z przyjemnoscia wracam do Was zawsze:-).
    Nasze "puste" morze tez piekne. Napiszcie prosze gdzie teraz w odleglosci do ok. godziny jazdy samochodem od Sopotu znajde cicha plaze. Lata temu w sezonie na wyspie Sobieszewskiej mielismy azyl, ale chyba sie skonczylo ;-).
    Aneta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nasze ulubione miejsce to plaza miedzy Sopotem a Gdynia (przy rzeczce) w dzien powszedni po poludniu czy rano nie ma tam prawie nikogo :)

      Usuń
    2. O dziękuję bardzo, wypróbujemy za tydzień. Pozdrawiam.

      Usuń
  16. oj co tak mało? chcę więcej;) uwielbiam Was;)))

    OdpowiedzUsuń
  17. Pięknie!
    A ja jestem szalenie ciekawa, jak znajdujecie klientów zagranicznych? Widzę że jeździcie po całym świecie właściwie. Macie chyba wyrobioną markę, widać to po klasie ślubów które fotografujecie. Jesteście w jakimś katalogu typu world best wedding photographers? Bardzo jestem ciekawa Waszej historii, opowiecie?

    pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tego co wiem, to zawsze są to polskie pary, które po prostu czasem urządzają wesela na końcu świata :)

      Usuń
    2. Para ktora teraz fotografowalismy, to Niemcy :) Postanowili pobrac sie w Toskanii i nam zlecili sfotografowanie całej trzydniowej imprezy. Dlaczego wybrali akurat nas? Mam nadzieje, ze po prostu spodobaly im sie nasze zdjecia :))) A w jaki sposob klienci nas znajduja? Czesc przez internet (blogi, publikacje, wyszukiwarka, katalogi), a duza czesc z polecenia - bo po takiej kilkudniowej imprezie jestesmy juz dobrymi znajomymi calej rodziny :))))

      Usuń
  18. Wasze fotki sa najpiękniejsze na świecie! Lovee!!!

    OdpowiedzUsuń
  19. Zazdroszczę podróży do Toskanii o weselu nie wspomnę! :D Piękne zdjęcia - jak zawsze.

    OdpowiedzUsuń
  20. Pogoda nie przeszkodziła w dobrej zabawie w Krasiczynie :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Dobrze widziałem, byliście nad jeziorem Garda?

    OdpowiedzUsuń
  22. Mam nadzieję, że będąc w Krasiczynie nie omieszkaliście zaglądnąć do Przemyśla??? To miasto to dopiero jest perełka :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń