środa, 14 września 2016

FOOD BOOK #4

Dziś foodbook z podróży, czyli jak dodajemy sobie energii gdy jesteśmy poza domem :)

Jeśli tylko mamy okazję stawiamy na piknik. Najchętniej bierzemy ze sobą półprodukty, które dopiero na miejscu składamy w gotową potrawę. W tym przypadku były to tortille z sałatą, awokado, ogórkiem i pieczarkami.

Gdy nie ma takiej możliwości to zabieramy na drogę gotowe danie, najczęściej jest to kasza lub quinoa z warzywami.

Często podróżujemy z własną kawą.

A w samolocie stawiamy na wodę lub sok pomidorowy.

Kiedy spędzamy cały dzień w pracy, od rana do wieczora robimy zdjęcia, zawsze mamy przy sobie batony (zwykle takie które zawierają 2-3 składniki i są w 100% naturalne). 

A tu nasz standardowy lunch podróżny :) Quinoa z sałatą i pomidorem.

Super sprawa w podróży to orzechy i suszone owoce. Tu: kaki (persimona).

Zdarza nam się też zabierać ze sobą frytki z batatów. Julek bardzo je lubi :)

I na końcu szlachetny trunek ;)

Niestety wszystkie przykłady podane powyżej są zwykle opcją tylko na pierwszy dzień w podróży, kiedy zabieramy jedzenie ze sobą z domu. Później już zdajemy się na kuchnię, którą zastajemy na miejscu i staramy się korzystać z lokalnych zdrowych potraw, owoców i warzyw :)

21 komentarzy:

  1. Ja również preferuję tortillę na takie wojaże,zawsze dodaję mini kolby kukurydzy oraz gęsty sos z przetartych pomidorów z chili i smakuje wybornie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jakim obiektywem robicie zdjęcia? Może napisalibyście coś o swoim sprzęcie? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tutaj podalismy szczegoly:
      www.mammamija.pl/2015/11/2015-camera-guide.html
      Nadal uzywamy tego samego zestawu :)

      Usuń
  3. Wszystko pyszne, świeże i zdrowe! <3 A frytki z batatów pycha, uwielbiamy!!! :)

    Lubię do Was zaglądać :)

    OdpowiedzUsuń
  4. frytki z batatów!!muszę dziś zrobić na obiad..narobiliście mi smaka!

    OdpowiedzUsuń
  5. Wszystko wygląda super! Cold brew w podróży świetnie się sprawdza :) Ja najbardziej lubię kanapki z serem i batoniki musli, kojarzą mi się z wyjazdami.

    OdpowiedzUsuń
  6. Jesli jade dlugo samochodem (moja zasada: tylko odleglosci < 1000km) zawsze mam ze soba duzo sokow wlasnej produkcji, zarowno jarzynowych, jak i owocowych. Daja mi one duzo energii i dojezdzajac do celu nie odczuwam zbytnio zmeczenia. Jedzenie staram sie pakowac w szklane pojemniczki - nie akceptuje wogole plastyku wszedzie, gdzie to jest mozliwe.
    Z Waszych propozycji podoba mi sie salatka z kaszy, ktora chyba zastapie moje tradycyjne kanapki. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, salatka jest super!
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  7. Mnie natomiast zastanawia skad pochodza wasze pojemniki na jedzenie, wydaja sie byc bardzo praktyczne :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiamy zaglądać na Twojego bloga po to, aby obejrzeć te cudowne fotografie! :)

    SiostryAndrzejewskie


    OdpowiedzUsuń
  9. Moje dziewczyny uwielbiają frytki z batatów :) generalnie lubią frytki ze wszystkiego- marchew, seler, buraki... codziennik-kobiety.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Zaintrygowały mnie batoniki i suszone owoce.Sama jestem ich wielką fanką 😊Aniu, czy mogłabyś zdradzić gdzie je kupujecie? 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kupuje je zwykle w sklepie Ekoaleja albo Rossmanie, lub za granica jesli akurat jestem :)

      Usuń
  11. Zauważyłam, że bardzo dużo pijecie kawy. Czy możecie zdradzić jaką i gdzie kupujecie (ale taką dostępną wszędzie):)Pozdrawiam Was!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazwyczaj kupujemy w kawiarniach albo w sklepach internetowych np. coffeedesk

      Usuń