poniedziałek, 28 listopada 2016

KOSZYKI














Wpadliśmy do Warszawy z krótką wizytą i wylądowaliśmy w Koszykach :)
I choć hala budzi skrajne emocje, my staraliśmy się pozostać neutralni. Faktycznie, nie jest to targowisko i nie da się tu kupić dobrych jabłek ani eko-warzyw, ale można zjeść na szybko coś smacznego - dania z różnych stron świata, do wyboru do koloru. My skusiliśmy się na tajskie i indyjskie smaki, a wracając do domu zabraliśmy na wynos przepyszne kasze z kiełkami od Siewców Smaku.

16 komentarzy:

  1. Wyglada smakowicie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak zwykle bardzo rodzinnie i pięknie...:)
    Aniu, pytanie banał, gdzie kupiłaś te buty? Szukam podobnych od dawna...bez skutku :(

    OdpowiedzUsuń
  3. cudne miejsce! i smacznie tez wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Macie tę wyjątkową umiejętność uchwycenia klimatu miejsca. Fotografie perfekcyjne, rodzinne, a przede wszystkim intrygujące.
    Super podpowiedź do odwiedzenia podczas kolejnej wizyty w Warszawie.
    Dzięki :*

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękne zdjęcia i piękni Wy! CY mogę zapytać skąd koszula? Pozdrawiam, E:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koszula z Claire (www.clairewoman.dk)
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  6. Wasz blog opowiada piękną historię :) zaglądam tu od dawna i jestem zauroczona zdjęciami! Niestety jestem też zauroczona jedną rzeczą jaka pojawia się na zdjęciach waszego stylowego salonu i nie daje mi spokoju - chodzi o kolorową grafikę kwiatka, jest super! Gdzie można ją kupić? Szukałam, ale nawet nie wiem jak ten kwiat się nazywa ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieki za mile slowa :)
      Ten plakat z kwiatem kupilismy w Melbourne, nie pamietam juz jego nazwy, ale to jest kwiat ktory pochodzi z tamtych stron :)

      Usuń
  7. Aniu skąd koszula i spodnie? Wyglądasz przepięknie!!! I te włosy... Zazdraszczam... Pozdrowienia. Aśka ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spodnie J.Brand, a koszula Claire :)
      Pozdrawiam i dziekuje :*

      Usuń