środa, 27 stycznia 2016

BARBER SHOPS



















To, że Australia kawiarniami stoi, wiadomo nie od dziś. Ale o tym, że równie dużo jest tu barber shopów, dowiedzieliśmy się dopiero na miejscu. Nietrudno się domyśleć, że Michał  wrócił do domu już z nową brodą ;)

piątek, 22 stycznia 2016

PRIVATE LAGOON








Mieć do dyspozycji prywatną lagunę to jest coś! Tak właśnie czuliśmy się na Tasmanii, poznając plaże jej wschodniego wybrzeża. Często trafialiśmy w miejsca, gdzie nie było żywej duszy. Magiczne, rajskie plaże, nietknięte przez człowieka. Żadnych zabudowań, parasoli czy znaków. Bez "wejścia na plażę". Za to z białym drobnym jak mąka piaskiem, lazurową wodą i delikatną mgłą w tle. Zdecydowanie to jedno z takich przeżyć, które pozostają w pamięci na całe życie :)

wtorek, 19 stycznia 2016

OMOTESANDO KOFFEE






















Omotesando Koffee to najbardziej tajemnicza kawiarnia w jakiej kiedykolwiek byliśmy. Jednocześnie dość znana i często odwiedzana przez miejscowych. Kawiarnia znajduje się na granicy dzielnic Harajuku i Omotesando, a trafić tam graniczy z cudem. Idąc dzielnicą mieszkalną, wśród domków jednorodzinnych, nic nie wskazuje na to, że gdziekolwiek tu można kupić kawę. Po wpisaniu adresu w GPS, stojąc pod samym wejściem, nadal trudno uwierzyć, że cokolwiek znajduje się w środku tego mikroskopijnego ogródka. Nie ma szyldu, znaku, ani numeru domu. A jednak "wszyscy" wiedzą, że coś znajduje się za tajemniczymi drzwiami. Zaryzykowaliśmy i weszliśmy. Udało się! Za drewnianą ladą, na werandzie, barista parzył kawę :)
Kawiarnia rodem z dowcipów o hipsterach z "2 Broke Girls" ;)

piątek, 15 stycznia 2016

OMOTESANDO






























Wspomnień z Tokio ciąg dalszy. Uzbierało nam się przez ostatni rok tyle zdjęć, że nie zdążyliśmy pokazać Wam nawet połowy!  Planujemy cały styczeń na blogu poświęcić niepublikowanym do tej pory materiałom. A w nowym roku czeka nas wiele innych ciekawych przeżyć, z których na pewno cząstka trafi na bloga w postaci zdjęć i filmów :*