środa, 23 marca 2016

YELLOW SUBMARINE












Niby nic a jaka frajda! Karton, żółta farba, nożyczki w ruch i gotowe :) Jest łódź podwodna i cały dzień od razu nabrał kolorów ;) Zaangażowanie dziecka w taką zabawę to chyba najlepszy sposób na spędzanie zimnych dni w domu. Oby do lata, wtedy może powstanie jakaś outdoorowa konstrukcja ;)

wtorek, 15 marca 2016

PANZANELLA
















Dziś mam dla Was przepis na pyszne i łatwe danie, czyli panzanella w wydaniu zimowym. Z dostępnych o tej porze roku warzyw, które kupiliśmy na BioBazarze w Gdańsku, przyrządziliśmy włoską potrawę, idealną na szybki obiad czy lunch.

SKŁADNIKI:
- dowolne warzywa (ja użyłam: bataty, buraki, pietruszkę, marchew, rzodkiew)
- natka pietruszki lub jarmuż
- 2 kromki chleba
- zioła i przyprawy (np.tymianek, czosnek niedźwiedzi, pieprz, papryka słodka lub ostra)
JAK ZROBIĆ:
Warzywa pokroić, grubość krojenia dostosować do konkretnego warzywa np.burak drobniej, bo dłużej się piecze, a bataty grubo, bo szybciej robią się miękkie. Wyłożyć na blachę papier do pieczenia i ułożyć warzywa. Doprawić ziołami i piec ok.20 min. w 180 stopniach.
W tym czasie zrobić grzanki z chleba. Można tosterem, ale ja nie mam, więc kroję kromki na małe kwadraty i "piekę" na patelni (bez tłuszczu, zamiast tego używam papier do pieczenia). Połączyć upieczone składniki i pokrojoną natkę pietruszki (opcjonalnie jarmuż). Smacznego!

A o tym jak spędziliśmy sobotę i jak zajadaliśmy się panzanellą przekonacie się na filmie na naszym kanale na YouTube :)

wtorek, 8 marca 2016

FOOD BOOK #2

Kolejny wpis z cyklu: "co jedliśmy w ciągu dnia". Zapraszam!

Dzień rozpoczęty jak zwykle wodą z cytryną. Tym razem cytryna z Sorrento - tak duża, że wystarczyła na 3 dni :)
Śniadanie - jajka na miękko i kanapki z kiełkami jarmużu, lucerny i brokuła.
Kanapki wyszły okrągłe zupełnie przypadkowo. Okazało się, że ciasto na chleb miałam już gotowe, a zabrakło mi papieru do pieczenia, żeby wyłożyć blachę. Postanowiłam więc włożyć ciasto do papierowych foremek na muffiny i upiec "chleb" w ten sposób. Dlatego właśnie jedliśmy okrągłe kanapki albo razowe bułki, chlebowe muffiny, czy sama nie wiem jak to nazwać. Ale nie róbcie tego w domu. Ciasto przywarło do papieru i zdrapywanie go z chleba zajęło prawie pół godziny... ;)

Przekąska. Ciasteczka bananowo-orzechowe, czyli rozgnieciony banan i pokruszone orzechy zapieczone w piekarniku.
Bardzo lubimy takie "ciastka". Świetnie sprawdzają się też w podróży czy po prostu jako drugie śniadanie poza domem.

Na obiad zupa dyniowa z ryżem pełnoziarnistym okrągłym.
Zupa obowiązkowo na bulionie warzywnym. Doprawiona dopiero na samym końcu - solą, pieprzem, papryką ostrą i papryką słodką wędzoną.

Przekąska po obiedzie - marchewka.

Jogurt naturalny na podwieczorek, czyli coś na ząb między obiadem a kolacją.
Naturalny probiotyk, zawiera żywe kultury bakterii i wspomaga pracę jelit.

Hummus na kolację. Do tego paski ogórka, kalarepy i zielonej papryki.
Mój przepis na hummus:
Gotuję namoczoną dzień wcześniej ciecierzycę, a po ugotowaniu miksuję ją z czosnkiem (1 mały ząbek), tahini (2 łyżki), sokiem z cytryny (1 łyżka) i oliwą (2 łyżki). Na koniec dolewam zimną wodę (ok.pół szklanki) i dalej miksuję. Dodaję szczyptę soli. Posypuję papryką (dziecku - zwykłą, a nam ostrą), polewam oliwą i gotowe!

piątek, 4 marca 2016

TILT&SHIFT





Pamiętacie wpis o sprzęcie foto? Wymieniliśmy tam nasze ulubione zestawy do fotografii.
Dziś krótko o obiektywie tilt&shift. Co prawda tego obiektywu używamy dość rzadko, to jednak nie da się nie zauważyć, że budzi w Was największe emocje :) Jak to jest, że ostry pozostaje tylko mały fragment zdjęcia, a reszta jest całkowicie rozmyta? Czy jest to efekt obróbki komputerowej?
Nie. To właśnie obiektyw tilt&shift! Jedni go kochają, inni nienawidzą. U nas sprawdza się głównie w portretach i przy fotografii większych przestrzeni - żeby uzyskać efekt miniatury (np.tutaj).
A co Wy o nim myślicie?