piątek, 1 grudnia 2017

SEASIDE TONES UPDATE

Lniana sukienka z paskiem / grafitowa

Lniana koszula różowa

Płaszcz czarny

Apaszka różowa i apaszka zielona

Lniana koszula szara

Sukienka zielona / oversize

Lniana bluzka zielona

Lniana sukienka z paskiem / jasnoszara

W naszym sklepie Seaside Tones pojawiło się parę nowości, m.in. nowy kolor lnu - butelkowa zieleń oraz kilka modeli z długim rękawem. Zajrzyjcie też na nasz firmowy Instagram - będziecie na bieżąco :) Już teraz mogę zdradzić, że pracujemy nad czymś zupełnie nowym ;)

wtorek, 17 października 2017

JAK NAUCZYĆ SIĘ FOTOGRAFII SAMEMU

Jak nauczyć się robić dobre zdjęcia nie wychodząc z domu i nie wydając majątku na najlepszy sprzęt ani kursy i szkolenia? W dzisiejszych czasach - w dobie YouTube’a i powszechnej praktyki dzielenia się wiedzą w internecie - to bardzo proste, a przynajmniej wykonalne :) Nie ma co ukrywać, że technologia też wychodzi nam naprzeciw - dobre zdjęcia można robić nawet telefonem.
Dziś podpowiem Wam gdzie dokładnie szukać potrzebnej wiedzy i gdzie możecie nauczyć się robić ładne zdjęcia oraz podszkolić swoje umiejętności posiadając wyłącznie dobre chęci ;)

Kiedy ja zaczynałam przygodę z fotografią, nie tak dawno, bo jakieś 7-8 lat temu ( to właśnie wtedy Michał objaśnił mi do czego służą te wszystkie przyciski w jego aparacie marki Canon 5D) wydawało mi się, że jest to wiedza wręcz tajemna. W internecie można było trafić praktycznie na samą teorię, a książki komplikowały sprawę co najmniej razy sto. Nie rozumiałam z nich absolutnie nic, nawet przestałam próbować, bo język jakim zostały napisanie zupełnie do mnie nie trafiał. Były zbyt teoretyczne, dotyczyły głównie szczegółów technicznych sprzętu. Moja nauka podstaw polegała więc wyłącznie na tym, że po kilkadziesiąt razy dziennie prosiłam Michała o przypomnienie co to jest ISO, gdzie to przełączyć i czy to na pewno jest właśnie ten przycisk który mi rozjaśni zdjęcie :))) Albo z drugiej strony - dlaczego to zdjęcie jest takie niewyraźne i co mam zrobić żeby było jednocześnie nie poruszone i nie ciemne :))) Pamiętam to jak dziś :) A kiedy już opanowałam podstawy działania sprzętu - ZACZĘŁO SIĘ. Pojawiło się podstawowe pytanie - jak robić DOBRE zdjęcia. Nie tylko wyraźne i dostatecznie jasne, ale też idealnie skadrowane, fajnie skomponowane kolorystycznie, po prostu ładne i ciekawe. Moja droga do tego celu była o wiele bardziej skomplikowana i trwała znacznie dłużej niż opanowanie działania sprzętu. Polegała na jednoczesnym czerpaniu inspiracji (blogi, magazyny, filmy) oraz na nauce, a zwłaszcza przyswojeniu wielu przydatnych trików, szczególnie w fotografii lifestylowej i reportażowej.
Gdzie znalazłam najlepsze źródła wiedzy o fotografii w praktyce? Za chwilę Wam zdradzę :)

Jeśli chcecie robić dobre zdjęcia i jesteście głodni wiedzy praktycznej w zakresie fotografii cyfrowej to polecam Wam trzy miejsca, w których znajdziecie mnóstwo przydatnych i łatwoprzyswajalnych informacji:

SZKOLA FOTOGRAFII ONLINE
Digital Photography School 
Na to miejsce trafiłam już dawno, jeszcze przed pojawieniem się dziecka w naszej rodzinie, kiedy miałam dużo czasu na wykonywanie ćwiczeń zadawanych „kursantom” co tydzień. Bardzo dobrze bawiłam się wykonując cotygodniowe zadania, sporo się nauczyłam i uświadomiłam sobie, że regularne ćwiczenia powodują ogromny - teraz wiem, że NAJWIĘKSZY - postęp w nauce fotografii. To wtedy po praz pierwszy zrozumiałam, że moje postępy zalezą od „practise, practise, practise” ;) Znajdziecie tu zarówno patenty na pobudzenie kreatywności, pomoc w obróbce zdjęć, sposoby wykorzystania każdego rodzaju światła, jak i praktyczne wskazówki dotyczące wyspecjalizowanych dziedzin np. fotografii zwierząt, sportu, krajobrazu itp.


KSIAZKA O FOTOGRAFII
Make Photography Easier
Już zdążyłam wspomnieć, że kiedy ja uczyłam się fotografii, książki były nie do przejścia, przynajmniej dla początkujących :( Teraz jest inaczej! W książce „Make Photography Easier” Kasi Tusk, która podobnie jak ja jest samoukiem i w ciągu kilku lat doszła do perfekcji w fotografii lifestylowej, znajdziecie w pigułce wszystko to, co wiedzieć powinniście o dzisiejszej fotografii: codziennej, kulinarnej, wakacyjnej, portretowej i rodzinnej. Nie może być inaczej, że osoba która sama doszła do perfekcji w tak krótkim czasie, podzieli się najlepszymi radami. Znajdziecie tu cenne wskazówki napisane bardzo przystępnym językiem, a wszystkie opatrzone przykładami. Ponadto cała książka zawiera mnóstwo pięknych zdjęć i jest niesamowitą inspiracją, dlatego po jej przeczytaniu aż chce się chwycić za aparat i wypróbować samemu wszystkie triki i porady.


WARSZTATY FOTOGRAFICZNE ONLINE
Creative Live 
Te warsztaty online odkryłam na początku swojej przygody z fotografią ślubną. Zdecydowanie było to „odkrycie” - w 100% zasługuje na to miano - ponieważ w ogromnym stopniu zaważyło na mojej własnej drodze zawodowej. Pierwsze warsztaty, w których wirtualnie wzięłam udział były prowadzone przez Jasmin Star, która fotografuje śluby w Kalifornii. W tamtym okresie stała się wręcz moim mentorem :) Wiele nauczyłam się także na warsztatach Bambi Cantrell dotyczących pozowania - oczywiście w rozumieniu: ustawiania ludzi do zdjęć ;) i światła oraz szkoleniach z obsługi Lightrooma. Polecam gorąco! Znajdziecie tu wiele przydatnych warsztatów fotograficznych prowadzonych przez doświadczonych i uznanych profesjonalistów z całego świata.


Mam nadzieję, że linki okażą się dla Was pomocne i zainspirują Was tak samo jak mnie.
Nie pozostaje mi nic innego jak życzyć Wam miłego fotografowania :)

Jeśli macie ochotę na więcej wpisów o fotografii, dajcie znać o czym przeczytalibyście najchętniej :)

niedziela, 23 lipca 2017

WE MGLE
















Udało się!!! Mgła! Był taki jeden dzień w Nowej Zelandii, w którym pogoda postanowiła puścić do nas oko i uraczyć nas tym, na co tak czekaliśmy :) Wykorzystaliśmy ten moment maksymalnie, aparat poszedł w ruch, a my przywieźliśmy ze sobą pamiątkę o jakiej marzyliśmy!
Więcej we vlogu #34.

czwartek, 22 czerwca 2017

SEASIDETONES | BACKSTAGE










Pamiętacie wpis "Rób to co kochasz"? Wtedy, trzy lata temu, nie przypuszczałam, że jeszcze uda mi się rozwinąć kolejne hobby, w taki sposób aby stało się źródłem dochodu. Nie spodziewałam się, że wprowadzę i rozwinę własną markę :) I że zostanie tak ciepło przyjęta, a moim największym zmartwieniem będzie płynność dostaw i nadążanie z produkcją. Powiedziałabym teraz: marzenia się spełniają! ale prawdę mówiąc ja wtedy o tym nawet nie marzyłam. Myślałam, że to co mam, to co udało się osiągnąć do tej pory, jest już szczytem marzeń. Teraz patrzę na wszystko inaczej, wiem, że mogę i powinnam marzyć więcej, bardziej, szerzej, nawet o tym co wydaje się niemożliwe. I nie poprzestawiać na marzeniach, tylko realizować plany, robić to co się kocha, bez względu na to czy przynosi zyski czy jest wyłącznie hobby. Nie wzdychać do księżyca, ale sięgać po niego :) 

Dziś mam dla Was kilka zdjęć z ostatniej sesji Seaside Tones i oczywiście dwa nowe vlogi na YouTube. Zapraszam!

poniedziałek, 13 marca 2017

DOKĄD W PODRÓŻ
















Nawet nie wiecie jaką radość sprawił nam fakt, że po tym wpisie (klik) tak wielu z Was zarejestrowało się na airbnb i odebrało kupon na swoją podróż :) Spodziewaliśmy się, że skorzystacie z okazji, ale nie sądziliśmy, że będzie to aż tyle osób! Super! Cieszymy się bardzo, bo to znaczy, że korzystacie z airbnb i tak jak my doświadczacie za granicą takich wrażeń jakie nie dałby Wam żaden hotel. Nasza ostatnia podróż z pewnością dużo zyskała właśnie dzięki temu, że wynajęliśmy fantastyczny domek na samym wybrzeżu Australii, jakieś 100 metrów od plaży.
Jak odnajdujemy tą jedyną ofertę w gąszczu ogłoszeń? Bardzo różnie, zwykle spędzamy po prostu 1-2 godziny na wyszukaniu czegoś wyjątkowego, ale bywa też tak (tym razem właśnie tak się zdarzyło!), że nie mamy dokładnego planu dokąd pojechać na najbliższych kilka dni, więc zakreślamy sobie większy obszar wyszukiwania - cały region lub całe państwo - i po prostu szukamy czegoś co wpadnie nam w oko. Ostatecznie jedziemy właśnie tam, gdzie znaleźliśmy coś ciekawego do wynajęcia i to decyduje o celu naszej podróży (serio!). Tym razem, będąc w Sydney, szukaliśmy czegoś spokojniejszego na kilka dni, gdziekolwiek na wybrzeżu. Australijski Central Coast był strzałem w dziesiątkę, a domek który tym razem wynajęliśmy i okolica do której trafiliśmy, wręcz przerosły nasze oczekiwania :)
Nie wiem, czy komukolwiek z Was zdarzyło się w taki sposób zdecydować o celu swojej podróży, ale jeśli tak to podzielcie się wrażeniami, a jeśli nie to po prostu spróbujcie ;)