piątek, 14 lipca 2017

NASZE WAKACJE
















Wakacje. Wyczekane, wymarzone, najlepsze. Były, minęły. Zimą.
Jak to jest - pytają nas często - nie mieć wakacji latem? Czy nie szkoda nam tych pięknych ciepłych dni w lipcu i sierpniu, kiedy wszyscy wypoczywają, a my mamy urwanie głowy w pracy? Odpowiadam zawsze, że to układ idealny. Że lepiej nie mogło się ułożyć. Cieszę się, że jesteśmy fotografami i pracujemy latem. Naprawdę widzę w tym same plusy. Po pierwsze, dzięki temu ze robimy sobie lato zimą, czyli wyjeżdżamy do ciepłych krajów gdy w Polsce panują mrozy i ciemności, mamy lato prawie cały rok! Pozwala nam to uzupełniać witaminę D na okrągło i cieszyć się świeżymi owocami przez cały rok - latem polskimi, a zimą egzotycznymi, za granicą. Mamy czas i idealne okoliczności, żeby naładować akumulatory na kolejny sezon w pracy. Będąc za granicą, w nowych okolicznościach, ciekawych miejscach, czerpiemy także niesamowite ilości inspiracji w najbardziej naturalny i przyjemny sposób, po prostu rozglądając się wokół, spacerując, jeżdżąc, chłonąc, a to w naszym zawodzie bardzo ważne. Dzięki temu unikamy braku weny, wypalenia, zastoju. Rozwijamy wtedy skrzydła i z chęcią wracamy do pracy. I to wszystko zimą! A właściwie latem... tamtejszym oczywiście ;) A jeśli chodzi o drugą część roku, od maja do września - przyjemnie pracuje się latem, kiedy świeci słońce i gdy można spędzać dużo czasu na świeżym powietrzu. Słońce wstaje wcześnie, jest piękne światło, dlatego zdjęcia możemy zaczynać kiedy tylko chcemy. Dzień trwa kilkanaście godzin, a to daje nam tez czas na małe przyjemności - niespieszne wspólne śniadanie przed wyjściem albo popołudniową mrożoną kawę na świeżym powietrzu. Praca w szczycie sezonu wakacyjnego to sama radość, szczególnie gdy lubi się swój zawód - a w tym przypadku tak właśnie jest. Czując powiew ciepłego powietrza na plecach a na twarzy muśnięcie promieni słońca, czujemy się jak na wakacjach, a przecież jesteśmy w pracy :) Czy może być lepiej?

20 komentarzy:

  1. Z punktu widzenia matki i fotografa slubnego to uklad idealny do momentu, gdy dziecko nie idzie do szkoly... Potem ciezko wyrwac sie na zimowe wakacje, gdy dziecie jest w szkole. Kiedy syn ma wakacje - ja jestem na sesjach lub obrabiam zdjecia. Uklad idealny zaczyna sie psuc niestety.

    OdpowiedzUsuń
  2. całkiem sympatyczny ten tryb, ale ja jednak lubię jesień i zimy trochę też bardzo lubię - zwłaszcza gdy śnieg. Kadry jak zwykle mistrz!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz racje, to nie jest dobry tryb dla lubiacych zime :) Wtedy zdecydowanie lepiej jechac w gory na narty.

      Usuń
  3. Zazdroszcze ale pozytywnie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Marzy mi sie taki styl zycia ale niestety moja praca na to nie pozwala, nigdy nie moge pojechac na dluzszy urlop niz 3-4 dni....

    OdpowiedzUsuń
  5. To Nowa Zelandia?

    OdpowiedzUsuń
  6. A co z takim układem kiedy synek pójdzie do szkoły?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To raczej wyjazd na kilka miesiecy odpada. Tak samo jak w przypadku pracy na etacie. Odpada tez w przypadku braku srodkow na takie wakacje, nie kazdemu zarobki na to pozwola...
      Zatem uklad ktory teraz mamy jest zasluga splotu wielu sprzyjajacych okolicznosci :)

      Usuń
  7. Droga Aniu,
    Przez ostatnich parę weekendów nadrobiłam wszystkie Vlogi Nowozelandzko-Australijskie ;) Serdecznie wam za nie dziękuję, bo były to moje najspokojniejsze chwile wytchnienia. Nie dość, że robicie piękne zdjęcia to i na prawdę piękne filmy. Jak już kiedyś pisałam, zazdroszczę wam pracy, pasji i takiego "wolnego" stylu życia. Na co jednak najbardziej zwróciłam uwagę to to, jaki macie kontakt z Julkiem. Uważam, że super się z nim obchodzicie (i super go ubieracie ;) ), i że jak na swój wiek jest na prawdę rezolutny, mądry i taki sympatyczny. Jak sama będę mamą (jak na razie mam 25 lat, więc może za 2-3 lata) to mam nadzieję, że u nas też będzie tak spokojnie, zabawnie i ze wzajemnym szacunkiem, jak u was. Czekam na dalsze Vlogi i trzymam za was kciuki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieki wielkie za mile slowa :)
      Ciesze sie, ze zauwazasz to co najwazniejsze w relacjach - szacunek. Wiem ze nie kazdy to rozumie (albo moze kazdy rozumie to w inny sposob) szczegolnie w stosunku do dziecka. Jestem przekonana, ze bedziesz miala swietny kontakt ze swoim dzieckiem :*
      Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  8. Fajne miejsce, też kiedyś jeździłam zimą na wakacje. W tym roku byłam w lipcu i planuję też wyjazd na początku grudnia aby naładować akumulatorki przed świętami.

    OdpowiedzUsuń
  9. Dlatego ja zawsze jeżdżę na wakacje późną jesienią. Powód jakże prosty - szkoda mi marnować takiego lata, które mamy w Polsce, wtedy chce się wstawać do pracy, a po niej wyjść na rower, czy urządzić piknik. A gdy już przychodzą chłody i brzydka pogoda, my odnajdujemy lato i mamy czas naładować akumulatory, gdy w Polsce jest brzydko i zimno!

    OdpowiedzUsuń
  10. Kawa mrożona? możecie podać przepis jak ją robicie?:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Cudowne miejsce, chetnie spedzilabym tam cala zime :))

    OdpowiedzUsuń