wtorek, 19 września 2017

FOOD BOOK #8 KONIEC LATA

To już definitywny koniec lata... Kończą się nasze ulubione owoce i powoli znikają stosy świeżych warzyw na ryneczku. Śniadania ratują jeszcze borówki, maliny i jeżyny. Zajadamy się nimi prawie codziennie! Pasują zwłaszcza do jaglanki i owsianki :)

Tak, tutaj nastąpiła nowość w naszym menu - śniadania jemy coraz częściej w "słodkiej" wersji, czyli kasza jaglana lub owsianka z owocami.

Niezmiennie, codziennym rytuałem jest przyrządzanie zielonego soku.
Składniki soku:
- 2 natki pietruszki
- kilka liści jarmużu
- duże jabłko
- 1/2 melona
- brzoskwinia
- szczypta chlorelli i spiruliny
Sok wyciskamy zawsze w wyciskarce wolnoobrotowej (używamy tej marki Kuvings, jest świetna!)

W tej wersji (z melonem i brzoskwinią) sok wychodzi bardzo słodki :)

Powoli kończą się owoce, ale zaczynają orzechy. Uwielbiamy! Miękkie, świeże, idealne na przekąskę między posiłkami.

Ostatni powiew lata... Miniony weekend sprezentował nam jeden słoneczny i ciepły dzień, który natychmiast wykorzystaliśmy na grilla na tarasie.

Szef kuchni przyrządził pysznego grillowanego dorsza :)

Na kolację Julek zażyczył sobie fasolkę szaparagową po grecku, którą odkryliśmy kilka tygodni temu i od tej pory powtarzamy ten przepis niemal co drugi dzień :)
Oto jak przyrządzić:
1. Na dnie garnka podsmażamy na oleju cebulę i czosnek (1 mała cebula, 1 ząbek czosnku)
2. Po chwili ścieramy na tarce (prosto do garnka) 1 duży pomidor.
3. Wkładamy do garnka fasolkę i dusimy przez około 10-17 minut aż sok z pomidora odparuje i będzie gęsty. Solimy dopiero na końcu.
Smacznego!

29 komentarzy:

  1. Jedna pora roku kończy zajadanie się smakowitościami, ale kolejna przynosi inne smaczne produkty...z jednej strony smuteczek, że lato odchodzi, a z drugiej radość że już jesień ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pierwsze tygodnie jesieni sa najlepsze :)

      Usuń
  2. przepis na fasolkę super. Jutro wypróbuję!
    KasiaJ

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do fasolki dorzuciłam sezam,czarnuszke i słonecznik,mniam!!

      Usuń
  3. Znaczy, ze po przerwie letniej czesciej sie tu cos ciekawego pojawi? Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Nareszcie jesteście :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jest nowy post...nareszcie!:) chyba już wszyscy fani się stęsknili.

    OdpowiedzUsuń
  6. Kochani wróciliście, i to z jakim przytupem.... Buziaki i miłego dnia! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ile tej fasolki? Pol kilograma wystarczy?

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo się cieszę z nowego postu. Zdjęcia i przepisy są świetne. Moim numerem jeden są zielone koktajle, bo te sprawdzają się u mnie trochę lepiej niż soki. Wersji z melonem jeszcze nie próbowałam, ale czas to nadrobić. Buziaki.

    OdpowiedzUsuń
  9. Super pomysł na przyrządzenie fasolki. A ja już jesiennie wprowadzam pieczoną dynię :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Fajnie, że wróciliście!

    OdpowiedzUsuń
  11. ja uwielbiam na śniadanie namoczone płatki górskie na noc z migdałkami, potem dodaję pestki słonecznika, chia, inne orzechy, ewentualnie borówki/maliny i syrop z agawy lub miód. rewelacja! Też jestem wiewiórą i orzechy pochłaniam w dużych ilościach, a ostatnio jadłam takie świeżutkie laskowe od babci z drzewa... mmm! :) no i dostawy malin z działki każdego ranka (tata przed pracą zawsze na chwile zajedzie i zbierze) doceniam teraz podwójnie i już z utęsknieniem czekam do następnego lata...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mmmm... maliny! Najlepsze o tej porze roku :)

      Usuń
  12. Super ze wrociliscie, czekamy na film na yt, przepisy fajne musze spróbować sok. Uwielbiam ten blog, to mój najulubienszy☺

    OdpowiedzUsuń
  13. Cieszę się że wracacie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Wszystko wyglada pysznie!

    OdpowiedzUsuń
  15. Mam takie pytanie (czysta ciekawość) - czy wasz synek też nie je mięsa/ produktów pochodzenia zwierzęcego?

    OdpowiedzUsuń
  16. ta fasolka to mistrzostwo! Zawsze myślałam,że trzeba ją ugotować w wodzie żeby nie była twarda,a okazuje się,że nie :) Ja ją trochę modyfikuję w zależności od tego co mam akurat w kuchni - dodaję pestki, ziarna, cukinię...Pycha!
    Kasia

    OdpowiedzUsuń