wtorek, 3 października 2017

NA JESIENNĄ CHANDRĘ - ZAPACH!

Czy wiecie, że zmysł powonienia to jeden z najstarszych naszych zmysłów? Jednocześnie, jest to ten zmysł, który w dużej mierze odpowiada za nasze emocje. To właśnie dlatego warto użyć zapachu jako broni przed jesienną chandrą. 
Póki co cieszymy się jeszcze piękną, słoneczną i złotą jesienią, ale już wkrótce nadejdą szarobure dni i długie ciemne wieczory. Zdecydowanie wpłynie to negatywnie na nasze samopoczucie - brak naturalnej witaminy D, czyli niedosyt promieni słonecznych to najprostsza droga do przygnębienia, pesymizmu i zniechęcenia. 
Na pomoc przychodzą zapachy. Wiadomo, każdy z nas indywidualnie odbiera różne wonie, ale na pewno też każdy ma swoje ulubione nuty zapachowe. Dlaczego wiec nie użyć ich na poprawę nastroju? Idealnie samemu nosić taki zapach - na sobie, w postaci perfum i cieszyć się nim przez cały dzień. Tylko jak zachować trwałość perfum? Co zrobić żeby ten ulubiony zapach, który poprawia humor towarzyszył nam przez wiele godzin, a nie tylko przez pierwsze 20 minut?
Dziś mam dla Was kilka moich zapachowych trików, związanych głównie z przedłużeniem trwałości perfum i co za tym idzie - przedłużeniem dobrego nastroju w ciagu dnia :) 





1. Perfum najlepiej używać tuż po kąpieli, na świeżo nabalsamowane ciało (zapach wnika w balsam i dłużej utrzymuje się na skórze). To nie musi być nawet balsam z tej samej linii zapachowej, może być jakikolwiek neutralny balsam - też zadziała!

2. Perfumujemy przede wszystkim miejsca, w których pulsuje krew - nadgarstki, okolice za uszami, zgięcia rąk i nóg oraz pępek. Często popełniany błąd: tarcie nadgarstków lub aplikacja zbyt blisko ciała. Pamiętajcie, żeby perfumy dużej się utrzymywały i zachowały swój oryginalny układ nut zapachowych, trzeba aplikować je w odległości 15-25 cm od skóry i poczekać aż same wyschną - nie pocierać.

3. Perfumujemy włosy. Tak, to jedno z lepszych miejsc, jeśli chcemy utrzymać zapach przy sobie na dłużej (przypomnijcie sobie ostatniego grilla albo ognisko - pewnie zapach został Wam na włosach :))) Tak, włosy trzymają zapach bardzo długo. Ważne: nie perfumujemy włosów perfumami zawierającymi alkohol! Tylko bezalkoholowe perfumy nie zniszczą nam włosów. Można użyć mgiełki zapachowej specjalnie przeznaczonej do perfumowania włosów albo druga opcja - w przypadku perfum z alkoholem: perfumujemy szczotkę do włosów, czekamy kilka minut żeby alkohol się ulotnił i pachnącą szczotką przeczesujemy włosy. Sprawdzone, działa :)

4. Warto perfumować ubrania. Najlepiej nie bezpośrednio i mocno, ale delikatnie oraz trwale, czyli za pomocą papieru do szuflady/szafy w której przechowujemy ubrania. Idealnie sprawdza się bezzapachowa bibułka, którą spryskujemy swoim ulubionym zapachem i wkładamy do szafy. Już po jednym dniu wszystkie ubrania będą lekko (ale trwale!) przesiąknięte zapachem perfum.

A na koniec "zapachowa" ciekawostka: podobno najpiękniejszym zapachem w odczuciu kobiet jest zapach noworodka, a z kolei mężczyznom najlepiej kojarzy się zapach... śniadania :)

17 komentarzy:

  1. Zapachy rzeczywiście mogą poprawić humor. U nas jesienna plucha w pełni więc na dzień perfumy, a na wieczór kakao z mlekiem.
    Dzisiejsze zdjęcia są piękne i bardzo osobiste. Jestem na prawdę zauroczona.
    Buziaki
    Ela
    www.themomentsbyela.pl

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie wiedziałam o sztuczce z balsamem, muszę spróbować:)
    Zapachy zdecydowanie pomagają na smutki, nie tylko jesienne. Piszę o tym tu: http://odpoczywalnia.blogspot.com/2016/08/zmysowe-przyjemnosci-zapach.html?m=1

    OdpowiedzUsuń
  3. Przepiekne zdjecia!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja na jesień preferuje zapachy przyprawowe, z dużą ilością pieprzu lub gałki muszkatołowej np. Rouge Bunny Rouge - Embers albo Piper Nigrum Lorenzo Villoresi'ego. Te kompozycje potrafią naprawdę nieźle rozgrzać

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tez wybieram na jesien "mocniejsze" zapachy :)

      Usuń
  5. Morał z tej przypowieści: noworodek na śniadanie i wszyscy zadowoleni.

    OdpowiedzUsuń
  6. Gypsy Water to twoj ulubiony zapach?

    OdpowiedzUsuń
  7. oo Aniu dzięki za super triki, napewno wypróbuje! :)) A co u Was słychać? Jak spędzacie zimowe i długie wieczory macie jakieś patenty? Czy może planujecie podróż w ciepłe miejsca?

    Pozdrawiam cieplutko,
    Martyna :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostatnio patent mamy taki, ze Julian dosc wczesnie chodzi spac (o 20. juz spi), wiec mamy caly wieczor dla siebie ;) A w zwiazku z tym dzien zaczynamy dosc wczesnie - przed 7, czyli wraz ze wschodem slonca - nie tracimy ani jednego cennego promienia ;)
      Wyjazd... cieple kraje... myslimy nad tym intensywnie, ale jeszcze nic nie postanowilismy :)

      Pozdrawiam :*
      Ania

      Usuń
    2. oo to fajnie rzeczywiście nie tracicie dnia i słoneczka! ;)
      co do zapachów jeszcze to faktycznie teraz mi się nasunęło, ze jesienią i zimą codziennie zapalam ulubione świeczki zapachowe, ostatnio zaczęłam nawet w dzień właśnie żeby wprowadzić się w lepszy nastrój!
      Jeśli macie jeszcze jakieś sprawdzone sposoby na umilenie lub wykorzystanie fajnie tego zimowego czasu to dajcie znać!

      :*

      Usuń
  8. Ja uprzyjemniam sobie ten czas aromatycznymi świeczkami, dobrą książką i filmem. Polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Perfumy warte swojej ceny?

    OdpowiedzUsuń